Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

gustaw6666

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3351
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez gustaw6666

  1. No! https://youtu.be/eO08Q88lKJ4 Teraz wierzę, że po kryzysie nie ma śladu
  2. Ta Tesla którą jeździłeś jaką ma moc? Pojemność baterii 100 kWh? Ile biegów ma skrzynia? Jaki wg sprzedawcy realny zasięg? Bardzo intrygujący temat.
  3. Na takiej samej zasadzie "zapomniałem" o żółtkach jak o wołowinie. W oliwie z oliwek nie chodzi o to czy jest gorzka czy nie a o charakterystyczny jej smak.
  4. Bez jajców Jeśli te 5,7 to żwawa jazda to jesteś bardzo dobrym kierowcą plus auto jest rzeczywiście bardzo oszczędne. Ale w 4,3 to wierzę ale na długiej prostej lekko z góry. I tylko tam
  5. Jakie względy praktyczne przemawiają za wozem o wyglądzie kubła na śmieci z przyczepionymi kółkami od wózka z Biedronki?
  6. Adrian, te wykresy to 6 2,5 AT? Co za oszczędność, Ireneusz. Myślałem, że 24,3. Ten filmik unaocznia jak ogromny postęp dokonany został w obszarze sprawności tego typu skrzyń. Natomiast kilka spostrzeżeń:1. Nie wiem czy celowo czy przez przypadek- wykonałeś demonstrację reakcji konwertera na zmianę obciążenia tylko dla trybu sportowego oraz manualnego. A to w trybie standardowym poślizgi konwertera są najczęstsze i największe. 2.Jeśli spojrzeć na 12:15 filmiku to widać przy ruszaniu duży poślizg konwertera - do takich właśnie, wciąż powtarzających się w korku sytuacji się odnosiłem jako głównego powodu istotnej straty paliwa w takich warunkach jazdy. W korku nawet taka nowoczesna skrzynia sporo się ślizga bo po prostu musi. Tutaj kilkuletni, sześciobiegowy Tiptronic w Audi A4. Nagrałem dwa tygodnie temu. https://youtu.be/LSH41RAdEVY Widać jak genialnie skrzynia jest "spięta" w trybie manualnym a jednocześnie, że mocno się ślizga w normalnym. I muszę przyznać, że w porównaniu do Twojego 328i - również w porównaniu do tego Audi różnica jest miażdżąca. Co mnie cieszy bo niebawem będę użytkownikiem takiej samej skrzyni.
  7. http://sportowefakty.wp.pl/zuzel/wydarzenie/73332
  8. Ja osobiście dodaję zarówno ogórek kiszony, cebulę, grzyby leśne marynowane, musztardę, sól, pieprz grubo mielony, lubczyk oraz olej rzepakowy, najlepiej tłoczony na zimno, zdarzyło mi się dać lniany. Nigdy oliwy z oliwek bo zniszczymy danie.
  9. Niekiedy pozornie proste dania potrafią wznosić się na wyżyny smaku dzięki sztuce gotowania.
  10. I jeszcze apropos Tatara - żadnej oliwy z oliwek czasem.
  11. Też zauważyłem, że z tego potopu masturbacji tuzinami zdjęć ciężko wyłowić jakieś wartościowe strzępy a rzekome zużycie paliwa...
  12. No właśnie. Kolekcja fascynująca niczym utonięcie.
  13. :D Też mnie fascynuje to zjawisko, szuflada pełna czarnych jak sutanna Subów, Moonwatchy albo Dayton różniących się praktycznie niczym. Ja osobiście nie mogłem zdzierżyć razem u siebie Batmana i Suba bo za bardzo podobne. Chociaż gdy tak sobie pomyślę, że zamiast Air Kinga - Sub na nato... Taka para z Batmanem by się nie pogryzła o nadgarstek. Ciekaw też jestem co czas pokaże w kwestii grubych uszu aktualnego Suba - bo jak dla mnie to zabieg był świetny z co najmniej dwóch powodów: - bez rezygnacji z tradycyjnego rozmiaru uczynili Submarinera zegarkiem bardziej masywnym, co korzystne u Irka ale wciąż nie za dużym np. dla Tomka z Kalisza - przez grube uszy zdystansowali stylistycznie Suba, czarnego GMTM i SD, które to trzy zegarki wg mnie na pierwszy rzut oka laika są prawie identyczne. Zrobili z Suba kwadrata i już. Mi się bardzo podoba.
  14. Julek, jeśli potrzebujesz tej kasy to trzeba sprzedać. Ale jeśli nie jest to konieczne... tak jak Richard Burns pisze - przesilenie, przesyt. Jak z jedzeniem - najlepszy frykas się znudzi gdy go jesz za często. A co dopiero gdy jesz tylko jedno danie - vide jeden zegarek. Od razu mam przed oczami sushi Mastera w Poznaniu, któremu koleżanka z pracy przyniosła do zjedzenia Big Maca Moja osobista, urozmaicona, zbalansowana "dieta" która nie zabija finansowo to 2-3 zegarki dobrze trzymające wartość, możliwie mocno zróżnicowane - różne kolory tarcz, bransolety, skóry, nato, gumy. Wprawdzie teraz niestety przez ADHD - chwilowo jest to nie trzy tylko osiem sztuk. Ale dwa ciekawe Tissoty to właśnie remedium na taką sytuację gdy np. będę musiał znaleźć jakiś grosz albo mnie przez chwilę temat zegarków z wyższej półki zemdli. Krystian kiedyś napisał, że na znudzenie ma receptę - wyłącza okresowo jeden sprzęt z eksploatacji a za jakiś czas uwielbia go jak nówkę przez jakiś okres. Jeśli musisz sprzedać - dyskusja jest zbędna. Ale jeśli nie musisz - pamiętaj, że za chwilę podwyżka i Twój zegarek zwiększy wartość. Jeśli nie musisz a jest jakiś budżet to nie sprzedawaj tylko paradoksalnie - kup sobie coś. Przeżarło się Tobie sushi - jebnij se ośmiorniczki - drugiego Roleksa albo Omegę w bardzo dobrej cenie - w obu przypadkach jak się znudzi to sprzedasz bez straty lub prawie bez. Albo bombnij sobie coś taniego - wśród tanich zegarków też są dzieła zapierające dech, ciekawe, ładne, świeże. Nic co będzie miało okazać się lepsze od Sea Dwellera, tylko coś co Cię odmuli.
  15. Jeszcze żeby ten Auris taki kultowy wihajster zaposiadywał
  16. A co z odruchem sprawdzania czasu na nadgarstku? Wiem po sobie, że jak wyjdę bez zegarka to regularnie irytuję się koniecznością sięgania po telefon.
  17. To fajnie, że nie opuszczasz forum. Bezzegarkowcem - skąd taka decyzja?
  18. Po 83h nadal świeci. 43 godziny temu był przez jakieś 3 minuty w półmroku. Jakieś merytoryczne komentarze?
  19. Żarty żartami ale on naprawdę świecił po 34h. Jednakowoż wyraźnie słabiej niż po 18h. Ale wskazówki, choć trudniej - dało się lokalizować. Gdybyś mnie nie znał - mógłbyś podejrzewać mnie o konfabulację.
  20. Słuchajcie, nie wiem czy to jest zabawne. Explorer po 34 godzinach od włożenia go w etui podróżnym do szuflady - ŚWIECI!
  21. Wybitnie dobrze pasuje tu nato. Wracając do dywagacji nt. Explorera 2 z ceramiką... Aktualnie bezel w tym modelu jest wykończony na niemal całej powierzchni gruboziarnistym, promienistym szlifem, tylko cienki rant jest polerowany. Całość jest specyficzna i rasowa, i świetnie dodaje urody zegarkowi, jednakowoż nie uciekając się do blingu metalu czy ceramiki. Aktualne wykończenie sprawia, że wiele osób na podstawie zdjęcia białą wersję ocenia jako "plastikową" z wyglądu a na żywo wrażenia są skrajnie inne. Mam nadzieję, że z tego rozwiązania Rolex nie zrezygnuje. Bamford.... Myślę, że nie i jeszcze długo, długo nie Nie wiem czy pisałem ale dla mnie głównym parametrem określającym czy zegarek w kontekście finansowym jest dla mnie dostępny czy nie - do pewnej kwoty oczywiście - nie jest cena tylko utrata wartości w funkcji czasu. Uważam np., że nie stać mnie na Maurice Lacroix z oficjalnej dystrybucji za 15k. Jest to dla mnie towar zbyt luksusowy bo zakładając, że przy aktualnym ADHD zegarek średnio przebywa u mnie rok i po roku rzeczonego ML sprzedawałbym za 5k - nie stać mnie na wydatek 10k rocznie, pomnożony dodatkowo powiedzmy przez 3, czyli liczbę zakupionych oraz potem zbytych zegarków. I wracając do Bamforda, uważam, że jest to dla mnie zegarek w kontekście finansowym bardziej luksusowy niż np. trzywskazówkowy Patek Philippe Nautilus. Tak więc jeszcze długo nie, pomijając dodatkowo fakt że nie jestem takim Roleksomaniakiem, żeby stawiać go na równi ze szczytem piramidy. Bamford to fajny Rolex gdy ktoś już zaliczył szczyty i większość zegarkowych marzeń z górnej półki i chce mieć Roleksa ale masowa produkcja go mierzi.
  22. Hahahaha!! Ja tymczasem odkopując w pamięci czas spędzony z babcią- zdołałem zrobić pierwszy w życiu ale całkiem dobry barszcz biały.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.