Jako, że Tudor Black Bay Black wciąż nie daje się wypędzić z głowy, jakiś czas temu zastanawiałem się nad innymi opcjami divera. W sumie po to aby utwierdzić się w przekonaniu, że wybrałem słuszny kierunek. Postanowiłem sprawdzić takie dwie opcje... ... i co myślicie? Wiem, że to inna bajka, Tudor ma teraz in-house, ale Inge w czarnej tarczy (akurat nie było) jest całkiem przyjemny. A opcja skromniejsza w postaci Taga też ma coś w sobie ciekawego na żywo. A na pewno jest lepiej wykonany niż poprzednik. Na tyle, że zaczyna mieć sens. Jak uważacie?