Właśnie o tej "grze" myślałem Lubię BMW, ale jakoś mi to nie do końca pasowało. Może to zabrzmi kontrowersyjnie, ale moim zdaniem najbardziej brytyjski był właśnie Z3. Mały roadster w stylu Triumpha Spitfire lub MG MGB. A to, że widuje się w nich żony agentów nieruchomości i fryzjerów... cóż Lubię i agentów nieruchomości i fryzjerów, więc to Z3 też lubię Za to Z8 w pierwszych latach produkcji był przecież totalnym niewypałem. Dopiero gdy Alpina cośtam namieszała w zawieszeniu i innych elementach, dało się tym jeździć. Sam niestety nie miałem okazji spróbować, ale jako że stylistyka bardzo mi się podobała, czytałem wszystko co na temat tego samochodu się pojawiło. No, a pochlebnych opinii jak na lekarstwo