Tak, tak - w pierwszej serii, Robin Hood'a grał Michael Praed, a w następnej Jason Connery (syn sławniejszego ojca ). A Winstone - tak, jak pisze Cook powyżej - w fenomenalnej (chyba najlepszej w całej serii) roli Szkarłatnego Will'a. W wielu zresztą filmach był najlepszy w obsadzie. Ostatnio przypomniałem sobie kobylasty (195 minut) film o Henryku VIII, w którym grał tytułową rolę - kosmicznie - a poza tym, obsada w całości fantastyczna: David Suchet, Charles Dance, Sean Bean, Helen Bonham-Carter, Mark Strong... Śmietanka brytyjskiego kina... Ale ok, nie rozpisuję się już, bo zamienię ten wątek w filmowy.