Mimo kilku cech, które dla mnie są wadami, ma też sporo zalet. Generalnie jestem z niego zadowolony i myślę, że wytrzyma u mnie przynajmniej do czasu, aż ogarnę jakiegoś MRG.
Część cech (pozytywnych i negatywnych) opisałem wcześniej. Teraz do tamtego opisu dodam jeszcze poniższe:
Wady:
- Wskazówka trybów działa trochę za wolno. Myślałem, że może to takie wrażenie, że w B1000 działała szybciej, ale widzę, że Tomek w swoim filmie też to zauważył.
- Brak jakiegoś fajnego systemu mikroregulacji w zapięciu, jest tylko zwyczajne - wymagające zmiany położenia teleskopu.
- Nowa aplikacja - nowe modele wyposażone w BT obsługiwane są przez nową aplikację (Casio Watches). Jest co prawda bardzo intuicyjna w obsłudze, ale to w zasadzie jednyna jej zaleta (dla mnie). Są tam wyświetlane jakieś posty, jakby z Instagrama, a samo podłączenie do niej zegarka wymaga założenia konta (lub zalogowania się kontem Google / Facebook / i jakimś tam jeszcze) - dla mnie to duży minus. Poza tym wygląd starej aplikacji zwyczajnie bardziej mi się podobał.
Zalety:
- Z tarczy zniknęły oznaczenia stref czasowych. Osobiście preferuję takie rozwiązanie, jak w mechanicznych zegarkach z funkcją GMT, czyli wybór przesunięcia czasowego, a nie miasta reprezentującego daną strefę.
- Z tarczy zniknęła ikona BT. Tarcza została uporządkowana i to mi się bardzo podoba. Przypomina mi teraz trochę modele z serii Giez.
- Na zapieciu są takie dwa plastikowe zderzaczki, które mają zapobiegać rysowaniu się zapięcia od kontaktu np. z blatem stołu, czy biurka.
- Dodanie "brakującego" górnego przycisku. Chociaż mogli do niego podpiąć jeszcze jakąś funkcjonalność przy dłuższym przytrzymaniu - np. wyłączenie dźwięku przycisków.
- Nie pamiętam, czy B1000 to miał, bo nigdy tam z tego nie korzystałem, ale tutaj można sobie spozycjonować wskazanie dnia miesiąca w ramce z dokładnością do ułamków mm, przesuwając tarczę datownika w jedną lub w drugą stronę.
Fukncyjnie B1000 i B3000 są prawie identyczne. Największe różnice są w konstrukcji koperty i materiałach. Ostatecznie dorzuciłbym do niego smaczki z B1000, opcje zmiany dźwięku przycisków i podświetlenia z poziomu zegarka i byłby to, moim zdaniem, najlepszy wspólczesny MTG. A tak, jest to bardzo fajny zegarek, który pozostawia pewien niedosyt.