Pierwsze wrażenie, po dopasowaniu bransolety i założeniu na rękę - jeny, jest niesamowicie wygodny i perfekcyjnie (dla mnie oczywiście) wyważony. Doskonale dopsaowany do mojego nadgarstka. Jestem do tego stopnia zachwycony wygodą, że muszę się zastanowić, czy nie jest wygodniejszy od kostki i czy to aby nie jest najwygodniejszy G-Shock, jakiego nosiłem (a trochę tego było).
Oczekiwałem takiego ulepszonego B1000, ale to jest jednak zupełnie inny zegarek, choć wizualnie podobny. B1000 to po prostu toolwatch. Toolwatch sprawiający wrażenie, że można by nim gwoździe wbijać. Tutaj, w B3000 jest tego nieco mniej, co nie oznacza, że to źle - B3000 jest po prostu inny. Niestety jest w nim też mniej smaczków niż w B1000, a to już dla mnie jest pewien minus. Mam na myśli między innymi koronkę i wskazówki, które nie są tak fajnie zaprojektowane i dopracowane, jak w B1000.
Kolor tego pierwszego linku bransolety mi zasadniczo nie przeszkadza, ale chyba wolałbym, aby był w kolorze reszty bransolety. Tutaj też nadmienię, że bransoleta jest w kolorze tego pierścienia z napisem G-Shock. Pozostałe elementy koperty są nieco ciemniejsze. Myślę, że właśnie to, między innymi, pozytywnie wpływa na odbiór rozmiaru tego zegarka. A ten, wizualnie, jest bardzo zbliżony do metalowej kostki (MTG jest jednak większy). Chociaż to dwa zupełnie różne zegarki, o różnych kształtach, więc ciężko też tak bezpośrednio to porównać.
Pozostałe cechy, poza rozmiarem i wygodą, które dla mnie są pozytywne:
- czerwone indeksy minutowe
- system szybkiego zdejmowania bransolety (chociaż to tak naprawdę będzie plusem dopiero, gdy uda mi się dokupić pasek)
- cichy alarm i timer
- pierścień okalający tarczę z drugą strefą czasową nie ma przerwy, jak w B1000 - tam mnie to trochę drażniło
- praca koronki
Odnośnie pracy koronki dodam taką ciekawostkę, choć może to tylko subiektywne odczucie. Mianowicie jest to pierwszy G z zakręcaną koronką, w którym wyraźnie czuję punkt, w którym należy przestać ją dokręcać. Chciałbym zobaczyć jakiś schemat konstrukcji elementów mechanicznych tego zegarka, bo podejrzewam, że jakoś sprytnie zabezpieczyli koronkę i tubus przed potencjalnym zerwaniem gwintu.