W większości przypadków, to, co da się spolerować na srebrnym, to na czarnym i złotym w ogóle nie będzie widoczne. Zazwyczaj jak przyorzesz zegarkiem na tyle, żeby przebić się przez np. PVD, to i w zegarku bez PVD zniszczenia bedą na tyle duże, że zwykła polerka raczej nie wystarczy.
Jak dodatkowo nie posiada się umiejętności w zakresie podstawowej obróbki mechanicznej, to koszt takiej usługi będzie zbliżony do ceny nowego bezela.
Moim zdaniem, które wynika w dużej mierze z własnych doświadczeń, PVD dobrze sprawdza się w zegarkach i nie tylko. Nie ma co się tego bać i gdybać co będzie, bo na 98% nic złego się nie wydarzy.