Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Grigoris1

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1810
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Grigoris1

  1. Świetnie się do tego nadawali Są piękne GFJ i Billodesy na 23 kamieniach z dołączoną blaszką z brakującymi w mechanizmie - takie jak poniżej - i są 23 kamienie.
  2. Dokładnie jest tak jak Krzysztof wspomniał. Tylko rynek arabski należałoby zamienić na turecki czyli osmański czyli ottomański, bo to Turcy byli wzorem (choć czasami pogardzanym) i dystrybuowali swoje produkty jako najlepsze na Bliski Wschód i Afrykę Płn. Z datowaniem jest problem największy - w Le Locle produkowano takie zegarki dokładnie z tym kalibrem od lat 70. XIXw. do 20. XX wieku. Dla mnie atrakcyjność tego egzemplarza opiera się na braku oznaczeń - najwięcej podobnych ma oznaczenia Billodes sprzedawane przez Serkisoffa w Konstantynopolu i te spotkać można najczęściej. To fascynujące jak Turcy przyzwyczaili się do tych zegarków. Co do szczegółów: jest w fajnym stanie, ma szkiełko szklane, jest srebrny (bez dekla środkowego). Prawdopodobnie ma 19 kamieni. Takie półkuliste kamienie nakrywkowe były specjalnością GFJ na rynku tureckim i rosyjskim.
  3. Na wstępie zastanów się jaką technologią produkuje się tarcze tego typu - współcześnie wyprodukowanie takiej zdecydowanie przewyższa koszt całego zegarka. Co do wzoru to jest chyba najbardziej uniwersalny w latach 20/30. i równie dobrze napis mógłby głosić np. Zenith czy Longines. Stal i oksyda miały zabezpieczyć przed rdzewieniem - na dłuższą metę nie zabezpieczyły. Poczytaj o tzw. "gun-metal".
  4. To ciekawy pomysł, ale sądzę, że wystawianie drogiego zegarka wysokiej klasy może się nie udać (choć nie musi) - ludzie potrzebują wyobrażenia, symbolu. Zawsze powszechnie lepiej zadziała polonik lub zegarek z jakąś ciekawą historią.
  5. Masz Wielkie Serducho Hecke - dziękuję! Zgodnie z dewizą: "i dla siebie i dla innych" - brawo Widziałem, że Twój "górnik" jeszcze bardziej przysporzył Orkiestrze pożytku
  6. Wyjazd udany - brawo Paradoksalnie uwagę najbardziej przyciąga Stowa... ... ale i tak ciekaw jestem stanu niello w IWC
  7. Jasne, także chciałbym coś podobnego zobaczyć - Koledzy, pokażcie coś w tym stylu!
  8. Starszy chronometr? Od kiedy istnieje pojęcie "chronometr" w przypadku zegarków osobistych?
  9. @szuwi - a jednak jest tu coś fajniejszego niż średniak - jeśli mnie oczy nie zawodzą to wychwyt jest chronometryczny, czyli to co jest na tarczy jest także wewnątrz. @kiniol - oj poszukaj, poszukaj - bardzo chętnie zobaczę co tam przez lata zdobyłeś ze stajni GFJ
  10. Ha! Z mojej wiedzy wynika, że nie ma na świecie aktualnie nikogo, kto z całą pewnością zdecydowałby się na datowanie zegarków z manufaktury GFJ przed latami 20. XX wieku (a i tam są spore wątpliwości). Tabele z XX wieku są mocno "domyślne". Jedyną pewną rzeczą jest to, że pochodzi sprzed 1889 r. czyli sprzed wystawy światowej w Paryżu (chyba, ze na deklu masz takową wspomnianą). Może więc być z początku lat 80., ale nawet z lat 70. - z dużym prawdopodobieństwem po 1869 roku, bo wtedy GFJ zaczął tworzyć własne kalibry i produkować je. Ot i takie domysły...
  11. Pierwszy z aktualnie prezentowanych ma pewnie standardowy 15-kamieniowy mechanizm, a napis "chronometre" ma całość uszlachetnić. Zdjęcie pokaże. Ale ten Billodes, mimo swej cylindrowości, robi wrażenie! Malutki i ładniutki Do tego rzadki wczesny kaliber z lat 80... Jaki ma numer na kopercie? ... ale u kiniola zegarek z pękniętym szkiełkiem? No chyba, że rzeczone pęknięcie ma uzasadnienie historyczne.
  12. Piotr oczywiście ma rację - tanio i łatwo nie będzie. Kwestią jest jeszcze cóż oznacza słowo "katalog". Dla jednych będzie to katalog części i spis kalibrów, a w innym ujęciu ładna broszura z ilustracjami (dla przykładu strona katalogu Zenith z początku XX w.)
  13. Zagadka rozwiązana - to HP czyli Hippolyte Parrenin - a wersji tego kalibru było sporo.
  14. Coś mam - wieczorem wrzucę zdjęcia.
  15. No i nie teraz ktoś powie, że powstanie nie maiło sensu ... Zostawiając oczywiste konsekwencje jak np. odzyskanie niepodległości czy naśladowanie rozwiązań powstańczych w II wojnie światowej, to cały fenomen ożywienia narodowego, który widać w tzw. biżuterii patriotycznej trwał do I wojny światowej i nie tylko w zaborze rosyjskim - czego świetny przykład jest powyżej. Longin jest z lat 90.? Swoją drogą ciekawe jest czy sam imć Białas wpadł na pomysł własny, jak uchronić wałek przed zagubieniem
  16. A tutaj cylinderek - mają one i zwolenników, ale chyba częściej raczej się je omija w kolekcji. Ja tez nie przepadam za nimi, ale ten kryje w sobie tajemnicę... Zwrócił moją uwagę, gdyż był w znakomitym stanie - żadnych wgniotów, rys, srebro zupełnie nie wytarte - jakby ktoś go włożył do szuflady pod koniec XIX w. i teraz wyjął. Ale tajemnica jest w oznaczeniach oczywiście. Niektórzy może pamiętają jak kiedyś szukałem rozwiązania zagadki oznaczeń na LeCoultre - znak leżącego psa Societe Anonyme. Pojawiły się wtedy podejrzenia, że to coś związanego z początkami przemysłu precyzyjnego w Besancon. A teraz mamy tego potwierdzenie - znak takiego psa z nazwą Besancon. Trafił mi się w tym samym czasie także Mermod z podobnym symbolem i nazwą "Bizontine". Czyli Francuzi z Besancon na początku (jak to bywało w różnych miejscach) kupowali gotowe mechanizmy szwajcarskie i sprzedawali pod własnymi nazwami. Uczyli się, podpatrywali, aby sami zacząć tworzyć własne kalibry i zyskiwać sławę, a nawet stosować "chronometryczność" w oparciu o miejscowe obserwatorium astronomiczne. Nie przez przypadek Zenith to właśnie tutaj założył jedyną swą filię, nie tracąc na jakości.
  17. Grigoris1

    Vacheron

    Piotrze, jednak wróciłeś Temat zamykamy więc na 1869 r. kiedy Cesar zmarł.
  18. To mechanizm stosunkowo popularny i można znaleźć dawcę - musiałbym poszukać w pudełkach.
  19. Koledzy, Tutaj chyba jest dobre miejsce na takie wątpliwości... Zaglądam pod tarczę, a tutaj zamiast V&C mamy coś takiego: Z moje aktualnej wiedzy wynika, że Cesar Vacheron &Cie to nazwa używana do 1867-68 r. Czy ten mechanizm może być z tego roku? Gdybym w ciemno miał oceniać to bardziej obstawiałbym lata 90., no może nawet 80. XIX wieku... ale napis jest taki a nie inny.
  20. Rozwiązanie takie jest bardzo powszechne - to żaden trop. Myślałem o nim, bo widziałem wiele takich, ale za nic nie mogę przypomnieć sobie pochodzenia...
  21. Hecke, szalejesz Ale dzięki temu mamy pięknie żyjący wątek kieszonkowy. To ja jeszcze z innej beczki... ale widziałem,że Hecke też już w tym temacie zadziałał Co rok (od bodajże 8 lat) wystawiam kieszonkę na WOŚP - bardziej to gest symboliczny niż jakiś wielki wyczyn. W tym roku padło na Olmę art deco z ciekawą kopertą z podstawką.
  22. Muszę się wziąć wreszcie za kurs fotografii, bo za nić nie chcą mi wyjść tak ładne fotki jak wam... U mnie coś co miało być przejściowe, a urzekło mnie na żywo - prostota przypominająca Zenithy i Eterny z tamtej epoki... ... VULCAIN z lat 40/50 w stali.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.