Zawsze cieszy dłuższa dyskusja jeśli jest prowadzona na odpowiednim poziomie
@motoolo - Rozumiem Cię doskonale i także walczyłbym o dowody na oryginalność takiego zegarka, jako pewnego rodzaju pamiątki historycznej.
Postanowiłem jednak zabrać głos tutaj i zdecydowanie dołączam się do zdania Piotra i Hecke, ich opinie są szczególnie cenne, bo oparte na ogromnym doświadczeniu.
Moim zdaniem największą wartością tutaj jest koperta wraz z mechanizmem.
Tarcza, moim zdaniem, jest wyrobem współczesnym nam i jej użycie w tym zegarku ma podwyższyć cenę sprzedaży.
Ciekaw jestem czy "twórca" tej tarczy nakładając farbę zachował oryginał, czy jest to blaszka (lub kartonik) przyklejona do mechanizmu.
Można walczyć dalej i próbować udowadniać, że to powstało w okresie wojny światowej ale ja podstaw tutaj nie widzę żadnych.
Zdecydowanie nie jestem zwolennikiem oszustw handlowych działających na wyobraźnie osób, które chciałyby mieć wyjątkową pamiątkę historyczną.
A niestety takich oszustów nie brakuje...
Kiedyś też kupiłem zegarek, który miał być wojskowym... ale już w momencie zakupu wliczałem pomyłkę w ten zakup.
Niestety piękna wojskowa tarcza okazała się kartonikiem pokrytym lakierem... ale wszystko inne było szczęśliwie OK.
Nie próbowałem odsprzedawać takiego zestawu i kontynuować oszustwo tylko znalazłem oryginalny wzór tarczy i skompletowałem zegarek.
Przestał być "wojskowy" i stracił przez to na wartości... ale stał się oryginalny i mógłbym go z czystym sumieniem odsprzedać (choć tego nie zrobiłem i jest do dziś pełnoprawną częścią mojej kolekcji).
Ot i taka historia z morałem.