Swoją drogą świat jest piękny, gdy można spotkać potomka kolejarza z Kalkuty na murku w Polsce
Dzisiejszy świat niestety opiera się na wymianie - zepsuło się, więc trzeba wymienić - w dziedzinie zegarków vintage trzeba ratować co się da, bo nie ma innego wyjścia (a WestEndWatch to już zupełnie inna firma od tej przedwojennej - chyba nie ma już ani jednej na świecie, która ma części do kieszonek dla klientów).
Zegarek zacny i ciekawy geograficznie - gratuluję zdobyczy - pokazywałem dawno temu tutaj Longina z tych terenów.
A jeśli mógłbym choć trochę pomóc, to podpowiem, że to jeden z kalibrów Revue i wśród tych kalibrów trzeba szukać części.