Oczywiście, ze nie tylko Ole winny, ale ciężko mi (przy całej sympatii) nie zauważać jego błędów. Ile razy ostatnio tracili 2-3 bramki, żeby po przerwie zacząć odrabiać? Spowodowały to gównie złe decyzje, na które musiał reagować. Kto nie ściągnął z boiska Freda w meczu z PSG, który tak długo prosił się o czerwoną kartkę aż ją w końcu dostał? No niestety nie broni się za bardzo... Ktoś powie, że nie on gra na boisku i jasne, ale po części to on ich do klubu sprowadzał. To co wyprawia obrona doprowadziło mnie już wczoraj do takiego wkurwu, że wyłączyłem TV. Maguire (co za przepłacona łajza!) , Van Bissaka (za bardzo polega na ślizgach i gubi piłkę...), James, czyli jego transfery bez formy. Jeden Fernandes peterda i rokujący van de Beek. Telles póki co dla mnie anonimowy. Rashford z Greenwood'em nie widzą siebie w ataku... Martial hurtowo marnuje setki (jemu można podziękować szczególnie za brak awansu). Do tego panicz Pogba, który zagra jeden dobry mecz, a potem człapie bez efektu kilka kolejnych i jeszcze robi syf z grubym w mediach... Ktoś ich tam musi złapać za mordy i Ole nie jest tą osobą. Zapomniałbym o najważniejszym- Woodward. Ryba gnije od głowy.