Panowie, dawno nic nie kupowałem i troszkę świerzbi mnie ręka. Prawie zawsze robiłem to w ciemno i udawało mi się dobrze wyselekcjonować. Teraz listę mam taką:
- Guerlain Habit Rouge
- Guerlain Vetiver
- 212 Men Carolina Herrera
- Bentley For Men Absolute
Co byście wybrali nie patrząc czy to zapach na teraz czy na lato, czy są podobne do siebie czy nie itd. itp. Czwórka powyżej taka, a nie inna głównie bo mam Guerlain L'Instant de Guerlain (mega 10/10) i może by spróbować coś innego z G? Mam też Bentleya Intense i jest supertrwały. Lubię, ale używam nieco mniej bo "daje fest". 212 miałem z 2 lata temu i zastanawiam się czy nie kupić ponownie bo dla mnie, jak Guerlain, strzał w 10. Na półce jeszcze Encre Noire (też w 100% trafiony zakup). Nie chciałbym nic przesłodzonego. Nie wydaję więcej niż 200 pln za 100 ml