Samochód żony całe 60 koni mocy. Nie opuszczajacy miasta Wrocław w którym ostatnia zima że śniegiem leżącym na drogach miała miejsce chyba 10 lat temu. Od razu po zakupie fabryczne Hankooki poszły na olx. W zamian za nie kupiłem Michelin crossclimate. Drugi samochód którym jeździmy w dłuższe trasy ma nadal dwa komplety opon mimo, że okazja do zmiany była już. Dla mnie to świadomy wybór w obu przypadkach. Także nie generalizował bym, że to dziadowanie. Opony całoroczne sprawdzają się idealnie, ale nikt nie mówi, że zawsze i wszędzie. Dyskuje czy całoroczne, czy dwa komplety są od zawsze. Są tacy co chwalą jedne, a są tacy co drugie. Szkoda prądu na roztrząsanie tego, niech każdy wybiera co dla niego jest lepsze.