A wg mnie nie tutaj jest problem czy kolega apartamentem nazywa pokój z łazienką, czy dwa pokoje i dwie łazienki. Czy kanapę wstawił za 4 tys, czy z Ikei za 400. Chodzi o podejście kolegi do innego człowieka, pozwolę sobie zacytować np:
Nie znam kolegi, nigdy nie widziałem, nie zamieniłem ani jednego słowa, pewnie to miły i przesympatyczny człowiek, ale biorąc pod uwagę powyższe to mnie osobiście takie podejście się nie podoba.
I na koniec ostatni cytat.
Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale wydaje mi się, że kopiowanie dowodu osobistego (zdjęcia, ksero) mogą zrobić tylko pewne instytucje (czytałem jakiś czas temu o ustawie z 22 listopada 2018 r. o dokumentach publicznych i za złamanie przepisów tej ustawy będzie grozić kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności) więc pewnie też bym się zdziwił jakby mnie prywatna osoba poprosiła o okazanie dokumentu celem zrobienia zdjęcia. Potrzeba danych do meldunku czy opłaty klimatycznej to je można spisać z dowodu i to zawsze wystarczało...