Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mike S

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2663
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Mike S

  1. Właśnie przed chwila oglądałem i zastanawiałem sie czy już jest wrzutka w naszym wątku . Trzeba przyznać, że potrafią zmontować ciekawy materiał . Video do Nereide, prawdę mówiąc, tez wpłynęło na moją decyzję dotyczącą kupna... i wakacji we Włoszech .
  2. Świetny ten kurant, szkoda że koperta w takim stanie, ale przynajmniej tarcza jest ok. Moze uda Ci sie gdzieś trafić kopertę.
  3. Mike S

    Subkolekcje

    Lubię takie kolekcje .
  4. Mike S

    Subkolekcje

    Enkil - gratulacje, bardzo fajna kolekcja .
  5. Postanowiłeś trolowac ten dział? To juz chyba kolejny Twój post mający na celu, sam nie wiem co, jakies umniejszanie radzieckich zegarków?
  6. Skoro już go sobie złożyłem to go sobie ponoszę ,
  7. Wygląda świetnie, moją Rakietę 24h w pozłacanej kopercie też ostatnio wrzuciłem na NATO i takie rozwiązanie mi się sprawdza .
  8. Wielu twierdzi, że protoplastą tego designu jest blancpain fifty fathoms.
  9. Nowy pasek, zmiana bezela i taki mi wyszedł . Szkoda, że katalogowo nie wychodził z takim bezelem
  10. To cena katalogowa, na naszym bazarku są, zdaje się, oferowane w przyjemniejsze kwocie .
  11. Jak część z Was wie, lubię radzieckie amfibie, a z amfibii moja zegarkowa miłość ewoluowała w kierunku ogólnie pojętych diverów. Któregoś dnia przeglądając forum natrafiłem na post dotyczący nowego, włoskiego mikro-brandu. Ponieważ zawsze imponowały mi divery marki Squale, która mimo, że jest Swiss Made to jednak posiada włoskie korzenie, jakoś zainteresował mnie projekt Meccaniche Veneziane - zegarków składanych w Wenecji. Odnalazłem profil Instagramowy tej marki, nawiązałem kontakt z właścicielem, wymieniliśmy kilka wiadomości i zdecydowałem się na zakup. Po ok. tygodniu otrzymałem przesyłkę wysłaną z Włoch, w środku ładna drewniana skrzyneczka - box na zegarek, sam zegarek na świetnym skórzanym pasku włoskiej produkcji i z włoskiej skóry (handmade in Italy) oraz dodatkowy kauczukowy pasek - to wszystko za całkiem przystępną cenę - katalogowo 470E - warto negocjować . Sam zegarek to oczywiście automat na pięknie zdobionym werku Miyota 821A - nie jest to w prawdzie mechanizm z górnej półki, ale jest często wykorzystywany przez mikrobrandy, przypuszczam, że głównie z uwagi na korzystny stosunek jakości do ceny. Mechanizm pracuje z częstotliwością 21,600 bph i często jest porównywany ze szwajcarską ETA 2824-2, jednak w przeciwieństwie do niej nie posiada stop sekundy - niby mi to nie przeszkadza, ale ucieszyłbym się gdyby jednak była . Deklarowana rezerwa chodu to 45h i muszę przyznać, że faktycznie odłożony potrafi jeszcze długo pracować, czasami, aż mnie zaskakuje kiedy po niego sięgam z przekonaniem, że czeka mnie nastawianie, bo w międzyczasie zdążyłem ponosić dwa inne zegarki, a on dalej pracuje . Zegarek dobrze trzyma czas, nie zauważam dobowych odchyłek ale przez wspomniany brak stop sekundy nie sprawdzałem go dokładnie . Oczywiście można go dokręcać oraz posiada szybką zmianę daty - ale chyba nie są już produkowane mechanizmy bez takiej możliwości (sorry, mój SKX009 nie ma opcji dokręcania ). Dostępne modele z kolekcji Nereide - czyli tej o typowym wyglądzie divera, posiadają 120 klikowy bezel obracający się w jednym kierunku oraz bardzo fajne szafirowe, wypukłe (!!) szkiełko - które na prawdę robi bardzo dobre wrażenie . Szkiełko posiada oczywiście warstwę AR. Spotkałem się z opinią, że bezel łapie ryski, ja dbam o moje zegarki i żadnej ryski na swoim egzemplarzu nie widzę. Wodoszczelność to oczywiście 20 ATM. Wracając jeszcze do mechanizmu, to jest on na prawdę wykonany z dbałością o drobne szczegóły, przyglądałem mu się pod lupą i nawet + na regulacji nie jest zwykłym plusem, a krzyżem z logo marki, wachnik jest oczywiście pięknie opisany, jedynie śrubki nie są barwione. Tarcza w zegarku posiada nakładane indeksy, oraz logo, natomiast napisy są nadrukowane. Model, który wybrałem swoim wyglądem nawiązuje do Tudora Black Bay, ale nie czyniłbym z tego zarzutu, na co dzień widuję szwajcarskie zegarki, które w większym stopniu pożyczają dobre wzornictwo. Z całą pewnością nie jest to zrzynka jak w chińskim Tiselu, lub (wybaczcie, wiem, że są różne zdania na ten temat) jak w Steinharcie "Submariner" . Koperta posiada średnicę 42 mm. (co jest moim maximum - mam nadgarstek 18 mm.) - jest cała szczotkowana. Prawdę pisząc trochę brakuje mi w niej polerowanych elementów, ale ponownie porównując ze szwajcarskimi zegarkami z półki 3k+ też kojarzę takie divery z całą matową kopertą. Jedyny minus jaki na razie obserwuję, to bardzo kiepska luma - w moim egzemplarzu świeci fatalnie - być może taki mi się trafił. Zastanawiałem się nad kupnem tego modelu lub zegarka Laco i nie żałuję wyboru, chociaż Laco będzie chyba następne . Się rozpisałem, podsumowując jestem bardzo zadowolony, zegarek daje mi sporo frajdy
  12. Gratuluje i zazdroszczę tej amfy, rzadko sie taka pojawia .
  13. A mi się wydawało, że w zestawie z paskiem wychodziły jedynie złote koperty - ale może faktycznie był okres, że fabryka Łucza dorzucała do wszystkiego taki pasek
  14. Koledzy, sprawa wygląda tak, że mam Amfibię "uszatą", która jest niesprawna. Generalnie mechanizm pracuje całkiem ładnie, ale koronka jest uszkodzona i nie da się nią nakręcić zegarka - coś musi być z wałkiem. Ponad to zegarek jest w opłakanym stanie. Ostatnio dzięki wspaniałomyślności forumowego Kolegi (jeszcze raz dzięki!) udało mi się nabyć kopertę ze sprawnymi uszami i w bardzo fajnym stanie - problem polega na tym, że koperta nie posiada koronki z wałkiem. Mam również starą "beczkę" - lata 80 ze sprawnym mechanizmem i koronką. Oczywiście stwierdziłem, że mogę pozwolić sobie na poświęcenie beczki na dawcę - w końcu mechanizm ten sam - 2209 i koronka powinna pasować - okazało się, że nie. Wałek nie pasuje do starego mechanizmu, postanowiłem więc przełożyć cały mechanizm - w prawdzie zegarmistrz powiedziała, że oryginalne wskazówki ciężko na nim osadzić, ale się udało. Niestety nie pasuje również pierścień trzymający mechanizm, więc daliśmy zastępczy. Efekt był kiepski - tarcza wraz z mechanizmem latała po kopercie, a co najgorsze koronki od beczki nie dało się nakręcić na tubus od uszatej - jakby zupełnie nie pasujące elementy - efekt był taki, że koronka bez żadnego oporu się wysuwała (wylatywała). Czy może któryś z forumowych kolegów jest w stanie poratować w jakiś sposób - pomysłem, lub warsztatem - wtedy podesłałbym to co potrzebne? Tak to wygląda na zdjęciach: Ps. Nie, nic z tych elementów nie jest na sprzedaż .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.