Właśnie z tego co widziałem to szwajcarskości jest w nim tyle ile wymaga tego prawo - 60% to aktualny wymóg i przypuszczalnie wszyscy, prócz topowych manufaktur się tego trzymają . To co najważniejsze, to że obawiałem się tam taśmy produkcyjnej, a tymczasem na każdym etapie prac to człowiek odpowiada za powstanie zegarka Roamer. Pracownicy ręcznie składają poszczególne elementy, zakładają wskazówki, skręcają koronki z wałkiem a następnie zakładają je do mechanizmu, kontrola jakości również odbywa się przy pomocy ludzkiego oka . Te 15% wspomniane w artykule, to procent prac w fabryce przeznaczony na Roamer'a, oprócz niego fabryka wytwarza również takie marki jak Swiss Military Hanowa, Hanowa oraz kilka innych, których nie kojarzę. (czyli 100% prac polegających na złożeniu zegarka Roamer odbywa się w tej fabryce). Montownia była na wpół pusta z uwagi na to, że przyjechaliśmy w takim okresie - nowości przedstawione na targach w Bazylei na dniach trafią do sprzedaży i pewnie już od jakiegoś czasu leżą zapakowane w pudłach i czekają na wysyłkę. Ponad to fabryka, prócz produkcji kopert dla Roamer'a, produkuje również koperty dla innych szwajcarskich marek, podobno nawet jednej zaliczanej do luksusowych brandów, ale ile w tym prawdy to ciężko orzec, inna sprawa, że mając dojście do fabryki której można zlecić produkcję szwajcarskich kopert to dlaczego z tego nie skorzystać. Oczywiście pytaliśmy o udział fabryk azjatyckich, wiadomo dzisiaj cały świat tam produkuje. Przepisy odnoszące się do 60% wymaganego dla Swiss Made tyczą się tego co w kopercie + koperty, nie można sobie podbijać statystyki robionym na miejscu paskiem, lub pudełkiem (tym bardziej przestaje dziwić fakt, że Omega zleca produkcję bransolet w Chinach ). Roamer, tak jak pozostali producenci zleca przykładowo produkcję wskazówek na wschodzie . Ja akurat na ten przyrząd do zmiany teleskopów nie zwróciłem w ogóle uwagi , więc niestety nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć . Zwróciłem natomiast uwagę na test szczelności kopert i muszę powiedzieć, że byłem pod wrażeniem, najpierw test w "na sucho" pod ciśnieniem, a następnie pełne zanurzenie .