Będę jeszcze pracował nad nią z papierkiem 5000 ale i tak jak dla mnie jest super. Wcześniej wyglądało to jak na dekielku od delbany W rzeczywistości dekielek orienta wygląda lepiej niż na zdjęciach.
A tu dekielek mojego orienta, ręcznie polerowany papierkiem 1500 i 2500. 5000 jeszcze nie robiłem. Szkoda, że nie zrobiłem zdjęć przed polerowaniem ale wyglądał mniej więcej tak jak dekielek od delbany którą będę też polerował. Zdjęcia są robione z lampą błyskową ale bez lampy ryski od papieru nie są widoczne gołym okiem.
Bez dwóch zdań, szczerość to rzadka cecha Mi wszyscy kumple doradzali 1.9 tdi bo pali tylko 4,5-5l/100km. Zapomnieli dodać żeby 2 tyś obr. nie przekraczać. Wtedy szkoda oktafka tyle paliła ale z drugiej strony łopatki turbiny od niskich obrotøw ciągle się zapiekały i notfaule łapał. Pozdrawiam.
Wogóle fajne są te wasze ruhle. Dopiero teraz przejrzałem wątek. Do tej pory sądziłem, że ruhla to bezkamieniowce. Mój Tato ma taką bezkamieniową kieszonkę w posiadaniu od nowości.
Tarcie "świeżym" paskiem papieru o gradacji 2500 powoduje, że dekielek lekko matowieje. Dopiero jak trochę się zużyje to powraca połysk. Myślę, że zakończę pracę nad dekielkiem papierem 5000. Już teraz jest efekt jakby był porysowany od bransolety, co mi nie przeszkadza. Zdaję sobie sprawę, że z 22 letniego zegarka nie zrobię nowego
Być może nie jest to idealne lustro, niemniej jednak coś tam się odbija. Efekt porównałbym z tym na załączonym zdjęciu. Będę chciał jeszcze popracować nad tymi mikroryskami. Najważniejsze Piotrze, że jestem z efektu bardzo zadowolony. Nic tak nie boli jak szkoda z własnej młodzieńczej głupoty a taką były rysy od suwmiarki.
Tak z innej beczki. Kilka godzin spędziłem nad deklem od orienta. Zacząłem papierem o gradacji 1500 a następnie 2500. Efekt przekroczył moje oczekiwania. Usunąłem wszystkie rysy od suwmiarki. Widoczne są tylko mikroryski widoczne przy silnym oświetleniu. Jest już efekt lustrzany, będę chciał jeszcze przepolerować dekielek papierkiem o większej gradacji nawet i 5000 jeśli kupię taki. Póki co zadowolony jestem z efektu.
@xenocratex Też było trudno mi w to uwierzyć ale są debile którzy to jedzą. Wpisz w gugle "pasza dla świń kulturystyka" a wyskoczy ci mnóstwo linków na ten temat. Ja miałem wątpliwy "zaszczyt" znać tego osobnika. Czytałem również, że od paszy narządy wewnętrzne rozrastają się ponad normę, takie jak serce, wątroba itp. Tu masz przykładowy link. http://www.kulturystyka.org.pl/modules/newbb/viewtopic.php?topic_id=798
– Nie ma takiego miasta – Londyn! Jest Lądek, Lądek-Zdrój, tak... – Ale Londyn – miasto w Anglii. – To co mi pan nic nie mówi?! – No mówię pani właśnie. – To przecież ja muszę pójść i poszukać, zobaczyć gdzie to jest. Cholera jasna... :)
Miałem kiedyś kumpla w robocie który był chudy jak szpak i postanowił zapisać się na siłownię. Po pół roku roku wyglądał jak Arni Szwarcpegeer. Gdy się go zapytałem jak to zrobił w tak krótkim czasie, gdy odpowiedział to mi o mało proteza nie wypadła. Chłopak paszę dla świń wpierniczał. Myślałem, że se jaja ze mnie robił ale to była najprawdziwsza prawda. Prawdziwszej nie znam Okazuje się, że w tym środowisku dość często stosuje się tą dietę.
Dodam jeszcze, że drzewiej podstawą do smarowania kromki chleba było masło śmietankowe, później w latach 90-tych stopniowo przeszliśmy z żoną na masło roślinne, a bo tańsze i łatwiej się smaruje. Dzisiaj natomiast za sprawą moich dzieci zrobiliśmy odwrót do masła śmietankowego.
Kostka masła dziennie? To pikuś. Poczytaj co ma do powiedzenia prof. Trziszka na temat jaj. http://zyciekalisza.pl/index.php?str=61,89&id=209 Jego wywody dają wiele do myślenia, jaja są najbardziej powszechnym i dostępnym źródłem pokarmu. Jeśli profesor ma rację, myślę, że ma, to czemu służy szkalowanie jaj
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.