Znalazłem w książce "ZEGARMISTRZOSTWO - NAPRAWA ZEGARÓW I ZEGARKÓW MECHANICZNYCH" Podwapińskiego i Bartnika taki oto fragment: A dostawszy od Mikołaja myjkę ultradźwiękową, pomyślałem sobie, czemu by nie spróbować. Nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował A chodzi oczywiście o mycie mechanizmu w myjce, w całości. Czytając między innymi na naszym forum, przestrogi dotyczące zachowania się szelaku w myjce, miałem pewne obawy, więc przeznaczyłem na pierwszy ogień mechanizm, do którego mam trochę części zamiennych, i w razie potrzeby mógłbym go uratować. Wybór padł oczywiście na Felsę 465N. Przygotowałem krótki filmik - prezentację, bardziej jako pokazanie efektu a niżeli instruktaż. Zapraszam do obejrzenia: https://youtu.be/kujbB5DU2UU Spostrzeżenia mam następujące: Myjka działa bardzo dobrze. Szczerze powiedziawszy nie spodziewałem się aż tak dobrego efektu. Balans, co widać na filmie, po umyciu porusza się praktycznie bez żadnych oporów, co może wskazywać na dużą dokładność mycia. Prawdę powiedziawszy chyba nie osiągnąłem aż tak dobrego efektu podczas mycia ręcznego. Szelak nie został naruszony w najmniejszym stopniu, więc ani balans, ani kotwica nie zostały uszkodzone. Oczywiście mam pełną świadomość, że można przecież trafić na szelak innej jakości, można przetrzymać go w myjce dłużej, czy w końcu można zastosować inne płyny, które będą miały większy wpływ na niego. Także proszę nie traktować tego jako pewnik i wyrocznię w sprawie szelaku w myjce. Umyłem dopiero pierwszy mechanizm w myjce ultradźwiękowi i przeżył w 100%. Więcej na ten temat nie wiem Niech każdy ma tą świadomość chcąc mnie naśladować. Koperta oraz koronka domyły się na 100%. Również nie udało mi się nigdy tak dobrze doszorować ich ręcznie. Celowo nie wyjąłem szkła z koperty aby zobaczyć jak myjka poradzi sobie z brudem w miejscu styku szkła z kopertą. Został wyczyszczony również na 100% Mycie bez rozkręcania przeprowadziłem jedynie w celach testowych. Da się i efekt jest bardzo dobry. Jednak na co dzień mechanizmy rozkręcam. Ułatwia to późniejsze, prawidłowe oliwienie i smarowanie. Poniżej zamieszczam jeszcze parę zdjęć