Też kiedyś myślałem nad jakimś takim, pośrednim rozwiązaniem... Jednak po dokładnym przemyśleniu spawy, zacząłem mieć coraz więcej wątpliwości. Po pierwsze, raczej nikt nie weźmie się za produkcję koronki przy, realnie rzecz biorąc, tak niewielkim zainteresowaniu. Po drugie, nawet jeśli by się ktoś jednak wziął, to nadal będzie to koronka nieoryginalna, która doda jedynie lepszego wyglądu i podniesie nieco nasze ego, jednak z oryginalnością nie będzie miała nic wspólnego. Po trzecie, pojawi się na rynku masa zegarków, sprzedawanych jako prawie nosy, a dowodem tego będzie "oryginalna" nie wytarta koronka, podbije to jedynie ceny zakupu i wprowadzi znów kolejne dywagacje na temat wątpliwej oryginalności sprzedawanych zegarków... Chyba więcej zamieszania, niż pożytku...