Dopisek pod aukcją pojawił się dzięki mnie. Poprosiłem sprzedającego o przesłanie dokładniejszych zdjęć sprzedawanego zegarka i dostałem właśnie foty innego. Przekazałem info sprzedającemu, a ten zareagował tak jak mógł. Z wymienionej korespondencji między nami, nie podejrzewam, go o chęć oszustwa. Raczej skłaniałbym się właśnie ku pomyłce, choć przyznaję, że nieco dziwnej. Myślę, że jak chciałby faktycznie oszukać to nie przesyłałby mi żadnych zdjęć i nie reagowałby na moje maile. EDYTA: I wygląda na to, że ja ją kupiłem