Wracając do mojego, mocno późniącego się zegarka. Przypomnę: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/70498-dział-techniczny/?p=1628650 Przeleciałem po kolei wszystko, co mogłem i co dostałem w poradach i nic nie wskórałem. Wszystkie elementy składowe działają prawidłowo, kamienie całe, luzy w normie. Zdjąłem ćwiertnik, wymyłem go ponownie oraz oś, założyłem na nowo i nic. Pozostała mi jedynie walka z balansem. Oglądając go dokładnie pod lupą stwierdziłem, że wygląda w 100% ok. Zarobiony firmowo, żadnych problemów z zamocowaniem w kluczu, zakołkowany prawidłowo, prosty i wyprofilowany tak jak powinno być. Nie chcąc go od razu skracać, postanowiłem podmienić go na próbę z innym, w innym zegarku. No i strzał w 10. Inny zegarek zaczął późnić, a ten z którym walczyłem chodzi prawidłowo. Teraz pytanie, czy przy założeniu, że balans jest firmowy a nie kombinowany, jest jakaś przyczyna, dla której może robić takie cyrki? Czy jednak należałoby założyć, że ktoś coś jednak z nim kombinował?