No niestety Sławek ma rację. Jeśli chodzi o czyszczenie to nie ma absolutnie żadnej reguły. Każda tarcza jest inna, inaczej zniszczona, inaczej pobrudzona, inaczej przez lata traktowana i przechowywana i inaczej zachowa się podczas czyszczenia. I nie ważne, czy są to rożne tarcze, czy tarcze z tego samego modelu. Potwierdzi to każdy, kto brał się kiedykolwiek za tą robotę. Potrzeba czasem wielu ekstra-delikatnych i misternych prób i sposobów podejścia do jednej tarczy, żeby wybrać ten jeden jedyny, najlepszy sposób. A i to wcale nie gwarantuje sukcesu. Nieraz padały juz na tym forum informacje o zniszczeniu tarczy podczas próby umycia. Potwierdzam to i ja. Mi rownież udało się kilka zniszczyć. Dla tego staram się nie podchodzić do szczególnie cennych tarcz, lub do takich, które poprostu swoją równomierną, delikatną patyną wskazują na nomen omen, upływ czasu Ale faktem jest rownież niezaprzeczalnym, ogromna satysfakcja z każdej tarczy doprowadzonej skutecznie do ładu, a która wcześniej straszyła tylko swoim wyglądem. Dlatego chyba tam mocno ciągnie do podejmowania takich ryzykownych prób. Powodzenia w działaniu dla wszystkich