Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

loituma

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4900
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez loituma

  1. Nieee, juz się nie wkurzam, przeszło mi szybko Mam kilka koronek, ale trzymam je dla bardziej oryginalnych egzemplarzy
  2. Fakt trafić felernie można wszędzie Nie na reguły. A koronkę sobie zostaw. do tego zegarka się więcej nie dotykam
  3. Jest to dobre rozwiazanie, ale zauważ, że w Twoim wypadku też nie zdałoby egzaminu. Tutaj również sprzedający poinformowałby Ciebie oraz sklep, że nie sprzedaje bo coś tam, coś tam i sklep zwróciłby kasę Tobie a nie przelałby sprzedającemu. I pozamiatane. Idealnych rozwiązań nie ma.
  4. Ano nie założy. Ułamany czop. Witam kolejnego posiadacza Delban
  5. Czyli tak jak podejrzewałem... Jeśli kasa wróciła na Twoje konto to niewiele mogą zrobić.
  6. No tak, ale już teraz zanosi się, że okazja to to nie będzie.
  7. No i ubrałeś go Maleno Pasek od Andrzeja? Super wygląda.
  8. No to rezerwa jeszcze w normie. Można pokombinować z regulatorem, ale w Twoim przypadku, skoro zegarek jest świeżo po przeglądzie, zgłosiłbym reklamację i oddał do regulacji majstrowi. Niech dokończy swoją robotę jak należy.
  9. Jak chcesz możesz go sobie nakręcać co 6-7 godzin. Nie ma to większego znaczenia. Ale nie jest to całkiem normalna sytuacja. Jeśli opóźnienia są spore to może to świadczyć o wysłużonej już sprężynie. A jaka jest rezerwa chodu?
  10. Super pomysł. Nie zapomnij o sesji foto. Czekam niecierpliwie
  11. To nie wiem jak teraz, ale jakiś czas temu nie miał. Miał natomiast "zamienniki" Warto zapytać. Vekon, pisz do niego na PW http://zegarkiclub.pl/forum/user/27585-ulan/
  12. I do mnie dojechał niedawno z taką tarczą (inne wskazówki). Najpierw Jerzy buchnął mi go sprzed nosa, a potem mi go odstąpił W moim jest Felsa. Pokaż, pokaż. Tego nigdy za wiele. Niech się ludziska oczytają i nauczą...
  13. Sławek. Świetnie wygląda na łapie! Powtórzę się. To naprawdę super zegar na co dzień! Gratuluje A ja będę miał nieco odmienne zdanie niż Jurek. Malowankę zostawiłbym tak jak jest. Dla znających temat widać, że to malowanka i po renowacji, więc koperta nie będzie już jakimś wyjątkiem. Dla nieznających tematu, koperta będzie wydawał się jak najbardziej ok. Ogólnie pasująca do reszty zegarka. Natomiast ta oryginalna może nieco razić wżerami przy takiej tarczy. A do koperty i koronki poszukałbym jakiegoś mechanizmu z tarczą pokrytą równomierną patynką i zmontowałbym sobie piękny "oryginalny", wintydżowy zegarek. W ten sposób miałbym już dwa... A teraz masz dwa zdania i wybierz sobie bardziej Ci odpowiadające. Witamy kolejnego posiadacza Delbany Piękna pamiątka... Tarcza z tych, co często dają się ładnie wyprowadzić. Więcej pokazywałem tu: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/58714-pokażmy-swoje-delbany/?p=1589176 Ale absolutnie nie namawiam do podjęcia tej czynności. Szkoda by było gdyby coś poszło nie tak i z pamiątki zostałyby nici. Zostaw tak jak jest. Piszę jedynie informacyjnie. Co do koronki to Sławek napisał i pokazał wszystko co trzeba. Dodam jedynie, że będzie bardzo trudno znaleźć oryginalną, ale można dobrać przynajmniej Delbanopodobną, z grzybkiem i będzie elegancko współgrała z zegarkiem.
  14. Zostaje jako wotum! Masz szczęście, że już mi zeszło powietrze... Dzięki jeszcze raz za opis i pokazanie Twojego miejsca relaksu... Będę coś kombinował, żeby mieć nadstawkę na stałe a nie z doskoku, jak teraz.
  15. HISTORIA JEDNEJ DELBANY... Przeglądając sobie jakiś czas temu pewien znany wszystkim portal zakupowy, zwany oeliksem natrafiłem na pewną ofertę, którą nieco się zainteresowałem. Myślę sobie… - cena ok, niech tam sobie leży w gablocie u mnie. Napisałem do sprzedawcy zapytanie, czy są w komplecie wskazówki, bo w ogłoszeniu nie widzę i czekam. Po jakimś czasie dostaję odpowiedź, że tak, wskazówki są w komplecie. Tknięty pewną dozą nieufności poprosiłem o zdjęcie wskazówek. Niestety okazało się, że oczywiście są ale nie od Delbany. Poprosiłem sprzedawcę, żeby zerknął na zdjęcie ze wskazówkami, które mu wysłałem z informacją, że właśnie takie mnie interesują. Sprzedawca odpisał, że wskazówek ma dużo i na pewno coś dopasuje. - ok – myślę sobie – może jednak zaufać. Kupuję. Zapłaciłem i czekam grzecznie na przesyłkę. Po kilku dniach przesyłka dociera. Otwieram kopertę i ku mojemu zaskoczeniu z koperty wysuwa się zestaw à la Adam Słodowy „Zrób to sam” W jednym woreczku strunowym obiecana dodatkowa tarcza wraz ze starym, porysowanym szkłem (brak na fotografii), w drugim rozmontowana koperta, w trzecim garść wskazówek a w czwartym mechanizm i luźno latający wałek z koronką. Chyba nie muszę nikomu mówić co by było gdyby wałek dostał się pod balans… Przełknąłem pierwszy łyk goryczy i postanowiłem, że nie będę już kombinował. Z OLX nie jest tak dobrze jak np. z Allegro i nie chroni mnie żaden program ochrony kupujących. Zmontuje sobie sam i niech już będzie moja strata. Swoją drogą, nie wiem jak sprzedający wyobrażał sobie tą sprzedaż jeśli zegarek dotarłby do osoby nie zajmującej się zaglądaniem pod dekiel zegarkom… Ale niech będzie. Sam sobie jestem winien. Na zdjęciach był rozebrany, to przecież mogłem się spodziewać puzzli w kopercie, mimo, że w opisie napisane było wyraźnie, że zegarek jest sprawny. Dziwnie pojmowana sprawność… OK mam pół godzinki to raz dwa to ogarnę. Zabieram się za montaż! Wysypałem wskazówki z woreczka i szukam obiecanych „dopasowanych” egzemplarzy… Nie trudno się domyśleć, że oczywiście nic takiego nie znalazłem. Dobra, podejrzewałem, że tak może być. Coś tam znajdę w organizerze. - Zacznę od sprawdzenia zegarka i założę najpierw wałek – pomyślałem. Wsuwam wałeczek, wchodzi tylko sam czubek i się blokuje. Wrrrr… trzeba zdjąć tarczę i zobaczyć co z remontuarem. Ściągam więc tarcze i moim oczom ukazuje się rozsypany romontuar „sprawnego” zegarka. Zdejmuję więc mostek remontuaru i układam ponownie wszystko jak trzeba. Podczas układania wsuwam wałek z koronką i… nie wchodzi! Wyciągam go, przyglądam mu się bacznie pod lupą 10x i stwierdzam, ŻE TO NIE JEST WAŁEK OD FELSY! Już mnie nieco szlag jaśnisty trafia. Ale nic to, zagryzam po raz kolejny wargi i szukam wałka od Felsy w swojej graciarni. Jest! Znalazłem jeszcze jeden! Ostatni… Montuję do końca remontuar, dokręcam mostek, wałek już na miejscu, można nakręć i sprawdzić co w trawie piszczy… Co mnie ciekawego jeszcze dziś spotka??? Nie długo musiałem czekać, żeby coś mnie spotkało. Robię jeden obrót koronką a mechanizm ziuuuuuuu! kręci kołami aż do spuszczenia sprężyny! NO SUPER!!! Coś z kotwicą albo w jej okolicy… Ściągam balans „sprawnego” zegarka, odkręcam i podnoszę mostek kotwicy i… kotwicy nie ma!!! To był ten moment kiedy miałem ochotę zamieść wszystko tak jak leżało na biurku do koperty i odesłać sprzedawcy razem z garścią ciepłych słów! Ale wspomniawszy o braku ochrony kupujących zacisnąłem zęby i pomyślałem trudno – zostanie najwyżej na części… Zanurkowałem ponownie do organizera i wyłuskałem z niego koleją niezbędną część aby „sprawny” zegarek w końcu ruszył. Założyłem kotwicę, potem mostek i balans. JEST!!! WRESZCIE!!! CYKA!!! Założyłem mu tą drugą, gratisową tarczę. Bardziej mi się podoba, a o oryginalności tego zegarka i tak nie ma co myśleć. Cholera wie co on z nim wcześniej wyrabiał… Tarcza ma fajny, matowy, w stosunku do reszty tarczy, ring. Nie wiem czy dobrze to widać na zdjęciu. Dobieram wskazówki… zakładam… godzinowa OK… minutowa OK… sekundowa… SPADA Z TRZPIENIA! NO RZESZ! ŻEBY TO @#$%^& !!! Nie wiem o co kaman ale „wszystkie dwa” sekundniki, które jeszcze mam - spadają. W innych zegarkach te same sekundniki siedzą jak ta lala. Wychodzi na to, że jakimś cudem za cienki jest czop! Znalazłem jakiś sekundnik z dłuższą tuleją, którą udało mi się bardzo delikatnie zaklepać i założyć na miejsce… ale wskazówka jest za krótka! PIERRRRRDZIU! I TAK JUŻ GORZEJ NIE BĘDZIE!!! – Myślę sobie. Na dziś mam tego po dziurki w nosie! Dałem nową szybkę i pakuję całość do koperty. Już mam DOŚĆ i dziś na pewno nic więcej przy nim nie będę robił, bo zły jestem jak pies, a złość w tej robocie nie jest dobrym stanem samopoczucia. Zakręcam dekiel koperty i nakręcam sprężynę… …aż pod koniec nagle SSSRRRUUU!!! Sprężyna zerwana!!! Nie wierzycie??? Sam nie mogłem w to uwierzyć!!! Załamałem ręce i wstałem od stołu… … wróciłem tam dopiero po dwóch godzinach. Inaczej niechybnie zegarek leciałby na trawnik przez zamknięte okno… Zrezygnowany sięgnąłem do organizera… znalazłem jeszcze jedną sprężynę… wymieniłem… i nie będę się już z tego zegarka cieszył… nie mam siły… nie dziś!!! Tylko błagam Was! Nie piszcie mi, że koronka źle dobrana...
  16. Super mieć coś takiego w kolekcji Cena zegarka wynosiła 1/3 przeciętnego wynagrodzenia z roku 1964.
  17. Na katalog/spis nie licz. Nic takiego nie znajdziesz. Co do koperty szukaj oznaczeń miedzy uszami. Może nieco zasłaniać pasek.
  18. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Dawaj, dawaj. Nie ociągaj się
  19. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    Świetna Delbanka W ładnym stanie tarcza. Koniecznie zrób lepsze foty w dziennym świetle i zapraszam tutaj: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/58714-poka%C5%BCmy-swoje-delbany/page-173?do=findComment&comment=1592530 Czekamy...
  20. Super Sraszek, że to pokazałeś!!! Dzieki wielkie! Miałem sie właśnie zastanawiać nad jakąś nadstawką a widzę, że Twoja jest prawie idealna. Napisz jeszcze tylko czy łokcie w trakcie roboty Ci nie "więdną"? Ja obecnie pracuje na podobnym układzie, tylko prowizorycznym i jakiś daję radę, a jednak w fabrykach zegarkiw łokcie mają najcześciej podparte na podobnej wysokości jak dłonie.
  21. Nie bądź Staszek taki skromny Wszyscy wiedzą doskonale, że Twoje zegarki powinno się nosić deklem do góry i to niezależnie od tarczy
  22. loituma

    Czy nosimy swoje "starocie"?

    A czemu tylko chwilę? Niedziela była długa
  23. Ehę Jak się okaże, że jest na Felsie to znośnym kosztem może wyjść kolejny, fajny murzynek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.