Z Poliotem bez rozebrania koła kalendarza nic nie zdzialasz. Na szczęście do mechanizmu kalendarza jest dostęp łatwy po zdjęciu tarczy. Ale tą cześć rozebrać trzeba. Moze sie okazać, ze to pierdoła. Zeskoczona lub pęknięta sprężyna docisku, lub zeskoczył sam docisk. Sprawa jest banalna, tylko trzeba trafić na zegarmistrza a nie na bateryjkarza. Dodatkowo, jesli chcesz, żeby zegarki przetrwały kolejne dekady, to zalecałbym jednak przegląd z czyszczeniem i oliwieniem. Koszt nie powinien przekraczać 60 zł za sztukę.