Ano wziąłem obie, żeby nie rozdzielać siostrzyczek. Pracują ładnie, w miarę czyste. W jednej do wymiany szkło ale na razie skończyły mi się i będę musiał się udać do źródełka po nowe. Jak podczyszczę, umyję i nasmaruje to pokażę. Staszek, nie ściągasz ćwiertnika i koła do mycia? Tarcze byś pokazał... zawsze wszystko na raty. Zanabyłem jakiś czas temu taką ruinkę: Kupiony jako uszkodzony, na części za trzy dyszki z haczykiem. Zaczyna mi od czasu do czasu brakować tego i owego, więc i szukam takich trupków na dawców organów. Okazało się jednak, że jest kompletna (brakowało, z tego co pamiętam, jednej śrubki koła naciągu). Pokusiłem się więc o próbę reanimacji. Mechanizm udało mi się przywrócić do życia, chodzi nawet punktualnie, choć przy maksymalnym wychyleniu regulatora. Był masakrycznie zasyfiony... wszystkim. Resztki smaru, kurz, bród, pleśń, cholera wie co i jeszcze cała masa innego badziewia. Tarcza, jak widać, też nie nadawała się do niczego. To zielone to jakaś pleśń. Schodziło z tym niestety wszystko i to bez żadnego wysiłku. Więc zeszły pięknie wszystkie indeksy Wskazówki pogięte i zardzewiałe. Coś tam udało mi się z tego wyciągnąć. Szkoda mi tylko indeksów, ale były nie do uratowania. Złaziły już po leciutkim dotknięciu. Aż dziw, że w tej wilgoci i pleśni mechanizm nie był zardzewiały. Efekt końcowy jest mniej więcej taki (piszę mniej więcej bo nie mogłem złapać odpowiedniego światła. Tarcza w sumie jest biała, a na zdjęciu wyszły jakieś jakby przybrudzenia): Prztyknę może coś w dzień to dodam.