"Suicide Squad" Bardzo mocno odradzam. Był mega potencjał na naprawdę fajną zabawę a nakręcony został kupsztal o kilku gościach i paru laskach co idą się bić i niby są źli. Fatalnie zmontowane, drażniące, przerysowane a co najgorsze bez sensu. Fabularnie leży i kwiczy. Jedynie co ratuje ten film to niektóre kreacje aktorskie ale to i tak za mało. Dla mnie słabe 4/10 "Jason Bourne" Kolejny zawód. Po genialnej trylogii o przygodach zapominalskiego zabójcy dostaliśmy wtórny, nudny i bez polotu wykonany film, który nic nie wnosi do historii o Jasone Bournie... Typowy skok na kasę (ale z tego co widać po BO nieudany), nieangażujący, z jedną pamiętną sekwencją w Las Vegas. PS. Matt Damon odzywa się w tym filmie chyba z 3 razy - jakiś nowy rekord w niemówieniu bohatera... 5/10