Czekałem na przesyłkę zza Wielkiej Wody. Gabaryt wiadomy, w końcu nie zbieramy niczego olbrzymiego, przesyłka akurat taka, by się pochwalić w tym wątku. Wchodzi mi kurier. Paczka tak wielka, że zmieściłbym do niej wszystkie swoje dzieci i jeszcze im wałówkę zapakował. Podrapałem się po głowie i pomyślałem: "a może się rąbnąłem i zamówiłem wieżowy?" Podrapałem się jeszcze mocniej, gdy mi oznajmił, że do zapłaty jest 600 zł. Patrzę w papiery, a tam stoi, że VAT i cło. Patrzę raz jeszcze i widzę, że zgodnie z listem przewozowym zamówiłem coś takiego: http://uniqueautodepot.net/v/vspfiles/photos/tg2010hdf150-cc-02-3.jpg Naprawdę nie wiem jakim cudem się tam znalazło. Przez chwilę myślałem, że może powieszę nad biurkiem zamiast jakiegoś poroża albo innej metaloplastyki ale w ostatecznym rozrachunku zrezygnowałem - to nie chrom, tylko lakierowany plastik....