Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sursum

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    819
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Sursum

  1. Normalnie się nie chwalę, ale tym razem zrobię mały wyjątek. Długo na niego czekałem, gdyby nie kchrapek, pewnie bym nie doczekał. Na chodzie. Jako domknięcie historii, linii czasu, dopełnienie zbioru. Więc proszę bez tekstów typu: "ale to szwajcarski"
  2. Jeśli tak, to rzeczywiście muszę posypać głowę popiołem, snobizm to ostatnie, na czym mi zależy. Ale od trzech lat nie widziałem, by wystawiony na allegro 3017 spokojnie dotrwał do końca aukcji. Pojawia się i znika. Grasz tak, jak Ci rynek pozwala. Żeby nie było że poza wątkiem Zdjęcia słabe, więc chyba będzie okazyjnie http://allegro.pl/zegarek-mechaniczny-wostok-17-jewels-komandirski-i5403094520.html
  3. Całe życie jest dyskusją A tak na serio to skrajnie kontrfaktyczne założenie - kto i kiedy miałby decydować o przeniesieniu do takiego wątku? Mołnia z rzadszą tarczą http://allegro.pl/zegarek-kieszonkowy-molnija-i5391687470.html
  4. Z czysto analitycznego punktu widzenia nie do końca się zgodzę. Dlaczego? Wyjdźmy od pytania: "czy zdjęta przez sprzedającego aukcja mieści się w kategorii "okazje z allegro" czy też "ruskie okazje na aukcjach"". Sprzedawca zazwyczaj zna się na rzeczy, nie jest więc skłonny, by rzecz puścić za bezcen (zazwyczaj jest to handlarz profesjonalny lub półprofesjonalny, transakcje ze sprzedawcami tylu z szuflady po dziadku to margines). Z drugiej strony potrzebuje premii, by zgodzić się zdjąć aukcję. Kupujący zyskuje jedynie pewność, że jakiś szaleniec - snajper nie przebije go w ostatniej chwili. Samo pisanie do sprzedającego stawia kupującego w gorszej pozycji negocjacyjnej, a sprzedającemu oferuje tak naprawdę jedynie zwiększenie płynności (szybszy obrót towarem i zwiększenie efektywności pracującego kapitału). Dlatego też taka strategia jest optymalna tylko w przypadku rzadszych zegarków lub wtedy, gdy ktoś pilnie potrzebuje skompletować lukę w kolekcji. W pozostałych bardziej jednak opłaca się nie napalać pozdrawiam PS żeby nie było ciekawy łucz w plastikowej kopercie http://allegro.pl/zegarek-lucz-ussr-i5399347549.html
  5. Wybaczcie Panowie, myślałem, że ironia była łatwo wyczuwalna. Nie było intencją z mojej strony rozpoczynać takiej dyskusji, zwłaszcza że zgadzam się z Pawłem i Krisem. Sam kupuję poza aukcją, często zresztą od powyższych. Uważam to za normalne i cieszę się, że mam na tyle dobre układy ze sprzedającymi, że często dostaję ofertę jeszcze przed wystawieniem na jakiś portal czy bazarek. Popularesy niech idą sobie przez portale, zegarki cenniejsze lubią zacisze gabinetów. Miłej nocy życzę
  6. jeszcze stań na placu i zacznij to skandować grrr, człowiek się szykuje, a ten tu wszem i wobec.... stan dość średni, ale na żywca na pewno ładniejszy niż na zdjęciu, poszukiwany model rakiety http://allegro.pl/rakieta-pozlacany-cccp-jak-poljot-i5337337781.html
  7. Fuj, jaka paskudna podróbka Sprzedaj mi, będzie się miała dobrze z moimi innymi podróbkami Tak na serio to trochę tych modeli natłukli. Na Bułgarię, Rumunię zwłaszcza
  8. Typ "Foxtrot" (dwa okręty tego typu służyły i w naszej flocie do roku 2003). Uljanowski Komsomolec, numer b-400, zwodowany w 1967 roku, bandera podniesiona w 1968r., wycofany po 23. latach służby w ostatnich miesiącach Związku Radzieckiego. Zezłomowany. Takie serie "wspominkowe" to już raczej postradziecka specjalność, stawiałbym na wczesny postsowiecki (zwłaszcza że godło nie jest ani radzieckie ani rosyjskie, taka pacnięta gwiazdka), acz bez przekonania, bo i dowodów poza powyższym brak. W każdym razie wygląda na okolicznościowy dla marynarzy z okazji opuszczenia bandery. Załogę ten typ miał rzędu 70-80 osób, więc pewnie seria też była krótka. Chętnie przygarnę go do swoich zbiorów, jeśli byłbyś skłonny sprzedać.
  9. ja również zalicytowałem, ale odpuściłem jak zobaczyłem cenę szybującą w górę. Co nie zmienia faktu, że podzespoły w dobrym stanie
  10. Dobry dowcip, ja i sprzedawanie zegarków Chyba Ci się persony pomyliły
  11. na pewnym etapie to już tylko kwestia statystyki Zresztą zważ, że gdyby był w 100% oryginalny, poszedłby drożej.
  12. były dwa rodzaje kopert. większość i tak jest przekładana, bo trwalsza od tej koperty jest nawet trwała ondulacja
  13. potwierdzam, mam tylko jedną, są bardzo rzadkie. Już nie mówiąc o tym, że ruskich kieszonek-chrono praktycznie nie ma. Chrono na K43 - biały kruk, praktycznie chałupnicza robota, ChK-28 bardzo rzadki, Mołnia 3017 też. No i jeszcze kieszonka na Typie-59 - to już prawie mit. Reasumując, o ironio, najbardziej dostępną radziecką kieszonką - chrono, jest właśnie Mołnia 3017. Co tylko pokazuje, jak rzadkie są to zegarki.
  14. Najlepsze, że on dawna już wisiał na allegro i jakoś nie mógł się sprzedać. Zresztą nie dziwota, biorąc pod uwagę, co to naprawdę jest. Aż do dzisiaj. Nigdy nie wiadomo, jak się aukcja potoczy. Szkoda tylko nabywcy, bo właśnie przepłacił co najmniej dziesięciokrotnie.
  15. Przy Radudze umarłem Jak to się mówi: "czas poznać swoje miejsce w szeregu"
  16. powiedzmy, że ceny trochę wysokie, ale 3017, 3133 i wympieły w tych stanach na aukcjach za często się nie pojawiają http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=19627912
  17. Ljuksiki fajne, coraz mniej ich niestety Sury jeszcze do kompletu Ci brakuje
  18. http://allegro.pl/poljot-chronograf-chronograph-molnia-3017-nos-i5277711682.html
  19. Odnosząc się do dyskusji kolegów z mojej perspektywy powiem, że te dwie ceny są praktycznie równoważne. Przegląd ileś kosztuje, czas potrzebny na wizytę u zegarmistrza również. Te 70 - 80 zł to jak dla mnie racjonalne wynagrodzenie za to, że fachowiec zegarek obejrzał, wyczyścił i wysłał prosto na moje biurko A ja w tym czasie mogę iść na spacer z dziećmi
  20. Najpierw pojawił się WP na niklowanym werku z Czystopola. Mało tego jest - werk wygląda tak samo jak standardowy z Wołny, choć mam wrażenie, że jest jakby ładniej wykończony (staranniej). Tylko on musi być tam, gdzie tarcza WP jest jeszcze z oznaczeniami "Czystopol". Stąd też moje odniesienie do sposobu wybicia numeru seryjnego - we wczesnym WP - tym niklowanym - robili to ładniej. Potem mamy standardowe rozróżnienie - czyli WP otrzymuje żółty werk (choć są też werki żółte sygnowane CzCzZ - aczkolwiek uważam to za unikat, widziałem na żywca, ale był to ewidentny składak). Ale potem nadchodzi schyłek produkcji i znowu coś zaczyna się wolna amerykanka - nie jestem w stanie tego ogarnąć. Nie pomagają w tym niestety numery seryjne, które nie pozwalają na ustalenie daty produkcji, tak samo katalogi, które skupiają się na tarczach. Monografii również brak, a wolę nie snuć domysłów wobec zalewu składaków. Reasumując WP powinien mieć żółty werk i najlepiej niebieskie gwiazdki na kole naciągu, ale nie zmienia to faktu, że był WP z niklowanym werkiem i była wołna z werkiem żółtym - obydwa jeszcze z logo CzCzZ (aczkolwiek te dwa ostatnie to rzadkości i w zasadzie 99% tych konfiguracji na aukcjach to składaki
  21. Cześć, - pierwsza tarcza replika, druga ok, - żaden nie jest precyzyjny, fuj, w żadnym precyzyjnym nie wybitoby w tak ordynarny sposób numeru seryjnego, - ałmazy zawsze miały 18 kamieni i zawsze były bez mikroregulacji (2809b), pozostałe mechanizmy - 2809, 2809a mają 22 kamienie i mikroregulacje, - co do mechanizmów i logo. Mam wszelkie możliwe kombinacje mechanizmów (niklowane, żółte, datowane, bez daty, z logo czystopola i nowym wostoka, wersje cyrylicą i na eksport) pod wszystkie rodzaje tarcz. Niby był okres przejściowy - 1960 - kiedy np wypuszczali WP z niklowanym mechanizmem bez oznaczenia daty, ale dziwnym trafem w posiadanej przeze mnie próbie (kilkadziesiąt sztuk na chodzie) dobrze, pewnie i oryginalnie osadzone są sztuki wedle wzorca: - WP to żółty mechanizm, starannie wybity numer seryjny i logo (bez "zadziorów" na półmostku), - Wołna to biały mechanizm, WP żółty - Wołna datowana, WP bez, - jak eksport, to w alfabecie łacińskim ma być i werk i dekiel i tarcza, jak w cyrylicy, to wszystkie te elementy w cyrylicy, - brak śrubki, ślady po ich odkręcaniu, brak uszczelki pod deklem lub takowa przecięta wieszczą kłopoty. Jako pewne określam zegarki, które bądź są w mojej rodzinie od nowości (mam szufladówki po dziadku), bądź kupiłem z pewnego źródła jako NOS-y (sztuka jedna), bądź też kupiłem jako zegarki, które ktoś nosił od nowości aż do stanu śmierci technicznej i które były tak zawalone brudem, że nie miałem wątpliwości, że otwieram je jako pierwsza osoba od czasów wczesnego Gomułki. Generalnie dobrze ponad 80% sprzedawanych 2809 jest mniej lub bardziej kombinowana, w tym około 50% rynku to składaki z podmienianymi tarczami. Pomijam już te szczegóły, jak drobne różnice w budowie kopert pomiędzy WP a Wołną, bo te są w standardach zdjęć aukcyjnych niedostrzegalne i pomijam te koperty, które są niestandardowe, bo ich praktycznie nie ma. Tak samo z różnymi typami dekli. Nie neguję więc, ze np można się natknąć na wczesnego wostoka precyzyjnego jeszcze z mechanizmem sygnowanym przez Czystopol (sam takiego mam i raczej jestem przekonany, że jest oryginalny), ale generalnie uważam, że sami sobie robimy wodę z mózgu i na siłę często usiłujemy dorobić teorię do składaków zakupionych przez nas samych. Uzupełniając jeszcze to, co napisałem: - Są WP z mechanizmem sygnowanym CzCzZ, ale wtedy mają też CzCzZ na tarczy, - niby są żółte z sygnowaniem CzCzZ, ale mi się nie udało dorwać takiego, który nie byłby składakiem, - niklowanych ze znaczkiem Wostoka jest za dużo jak na okres przejściowy (zwłaszcza w realiach gospodarki planowej). Ponieważ nie ma ich w WP tylko w Wostoku 22 kamieni raczej uważam, że to zmiotki magazynowe z końca produkcji
  22. Cofer, pozwolę sobie włożyć kij w mrowisko A propos tych świrków z bielmem na oczach. Generalnie nie noszę "rusków" (szkoda mi ich, są do kolekcji, a nie do noszenia), tylko zwykłego kwarcowego Casio, ale czasem zdarza mi się właśnie nałożyć jedną z kopii. Mam dużą część tego, co wypuszczają moskiewskie i charkowskie manufakturki w większych seriach. Mam i Szturmana, choć tego zrobiłem sobie akurat sam, korzystając ze współczesnych: tarczy i wskazówek z lumą, osadzając je na standardowym Sportiwnym z funkcją stopsekundy. W efekcie za 100 zł mam zegarek - niezawodnego ratownika. "A wiesz, z jakim zegarkiem Gagarin poleciał w kosmos?".
  23. ja byłem bardzo bliski, sądzę, że to jakiś współczesny, manufakturowy składak, choć bardzo wątpliwy estetycznie, tak od werku, jak i tarczy strony. W każdym razie zostawiłem sobie do przemyślenia i ktoś mnie wyprzedził Szkoda, bo cena była atrakcyjna - nawet biorąc pod uwagę same części (koperta, tarcza itd)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.