Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sursum

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    819
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Sursum

  1. a trzeci i czwarty wklepali na szybko na allegro dwie takie same cyfry "88" i "99" przekonani, że nikt się na to nie nabierze, wygrają z lekkim cyckiem i będą mieli ciekawego frankenruska do kolekcji
  2. Sądząc po tym, co innego wystawiał, cały współczesny. Aż strach zajrzeć do środka, co tam siedzi. Ale spotkało się dwóch napalonych i taki efekt.
  3. piekło zamarzło http://allegro.pl/show_item.php?item=5119046414#tabsAnchor
  4. jest kilkadziesiąt wersji tarcz plus jeszcze pakowano ten mechanizm do kieszonek. Standardowymi wskazówkami są: - złocone minutowa i godzinowa, a wskazówka chrono z długą przeciwwagą, - minutowa i godzinowa chorągiewki, krótka chrono. Na rynek wewnętrzny szedł tylko typ pierwszy Na eksport szły obie wersje. Natomiast dla tej wersji tarczy nie powinno być wersji z chorągiewkami, ponieważ te występowały tylko w wersjach z lumą na tarczy. Ta tarcza, przedstawiona przez kolegę buczo, była najpopularniejsza, szła i na eksport i na rynek wewnętrzny z oznaczeniami: - poljot w obu wersjach, - strela na rynek wewnętrzny, - sekonda na eksport.
  5. Gdyby była lepsza pora, lepsze zdjęcia i wersja koperty zgrywałaby się z wersją tarczy, to by poszło dużo wyżej. Taka cena jest normalna, dałem na odczepnego, a prawie bym wygrał Zresztą co się dziwić, trzydzieści wersji tarczy, raptem 100 tysięcy produkcji zegarka.
  6. No popatrz, kolejny argument za tym, że pójdzie do kolekcji. Ciężko dzisiaj te kobiety zadowolić
  7. To dla żony. Ma być ruski, który nie jest mechaniczny, z całą niebieską tarczą. Małe zarie się nie spodobały, biżuteryjne też nie, uniseksy również. To może rezonator? A jak nie, no to cóż, z bólem serca do kolekcji pójdzie
  8. Jak nie zachwyci to ja biorę. Płacę każdą (no prawie każdą ) cenę
  9. Kto we Włoszech dopiąłby się kosztowo serwisując każdy mechanizm z osobna przy takiej cenie sprzedaży? Ja również uważam, że na pewno tu nie ma żadnego szwindla, zastanawiam się nawet, czy ktoś rzeczywiście to serwisował Ja kupiłem kiedyś od zegarmistrza pudełko z damkami z końca lat osiemdziesiątych (kupił już po upadku muru, a po 1989 nikt tego nie chciał kupować, a bardzo inteligentnie, dla ograniczenia miejsca potrzebnego do składowania, wywalił wszystkie pudełka i papiery). Po zamachaniu zegarkiem samorzutnie ruszają (z zasady nie nakręcam zegarka bez przeglądu). Biorąc pod uwagę homeopatyczną cenę zakupu (poniżej kosztu przeglądu z przesmarowaniem, nawet taniego), i samą deklarację zegarmistrza, nikt tego nie serwisował. Raczej by mnie nie okłamał w tę stronę? Zegarki pod lupą nie wyglądają na otwierane, a przecież damki łatwiej pokancerować. Teza, że smary w zegarkach z roku produkcji 1989 jest wyjątkowo trwały brzmi trochę głupio, ale z braku innej .... Zwróciliście tak nawiasem mówiąc na liczbę banderol z tego zamówienia? 500 tysięcy? To była produkcja
  10. a to cokolwiek u niego zostało?
  11. Była jeszcze marka "Montal" - mam na pewno męskiego na mechanimie poljota 2628.n i, o ile pamiętam, jakąś damkę, tylko tej za Chiny ludowe nie mogę zlokalizować.
  12. Zgadzam się z kolegami, ja zegarki z forum kupuję zazwyczaj "w ciemno". Takie zachowanie to potencjalnie niebezpieczny precedens
  13. To był taki skrót, mój ma i ułamaną wskazówkę i przekładaną kopertę i stan ogólny dość zły. Taka sztuka dla sztuki Ten Twój NOS niestety nie jest koszerny. Po kilku latach zbierania ośmielę się, wracając do tematu głównego, sformułować jedną tezę. Jeśli mówimy o: - zegarku o roku produkcji do początku lat sześćdziesiątych, - sprawnym, w dobrym stanie, na punktualnym chodzie, - o rzadszym mechanizmie, - bądź też marce to mówienie, że coś było mocno przepłacone, jest trochę na siłę. To trochę jak z tą Wołną, która poszła tydzień temu na allegro za 550 zł. Niby cztery razy więcej niż normalnie, ale licytowało zacne grono i zegarek poszedł do doświadczonego kolekcjonera. Po prostu wzór kwiatowy jest super rzadki, to pewnie mniej niż jeden procent produkcji, jakieś promile. Sam mam jednego (przy kilkudziesięciu sztukach zegarków z tym mechanizmem).
  14. @Enkil 3031, 33 kamienie. Zresztą to tylko przykład. Zebrałoby się tych naprawdę rzadkich pewnie kilkadziesiąt modeli, a części to nawet w Polsce nie ma pewnie nikt. Kto nie dopadł w latach przełomu, ten nie dopadnie, chyba że ma budżet z gumy oraz dobre dojścia. @ Narfas Bo tak było! Dzieckiem byłem, jak ruscy z Polski wychodzili. Można było kupić wszystko i za bezcen. Do dzisiaj mam wojskową lornetkę, którą jako nówkę kupiłem za kieszonkowe. A ile kieszonkowego mógł dostawać dziesięciolatek. Druga sprawa to cuda związane z rublem transferowym. Pamiętam księgarnię z książkami radzieckimi. Książki kosztowały tyle, co bochenek chleba. To takie migawki z dzieciństwa, bo za młody jestem, ale przy hiperinflacji, załamaniu systemu itp itd tak się często dzieje. Namiastkę tego mamy teraz na Ukrainie i trochę mniej w Rosji. Jeśli hrywna straciła właśnie 80% wartości, to dla nas otwiera się mały raj, nic tylko jechać i kupować.
  15. @ Narfas. Prawdziwe okazje zostały wykupione lata temu i są w kolekcjach. Kto kiedy widział w handlu naręczny budzik rakiety, czy też tutimę urofę. Bez walizki dolców nie podchodź.
  16. Pojechałem na narty, ustawiłem ofertę cenową zaporową, przekonany, że wygram lekkim cyckiem i z wielkim zapasem, a i tak przegrałem. No cóż, będę cały czas musiał się cieszyć starym egzemplarzem z ułamaną wskazówką datownika
  17. Niby jakiś dawny spór, ale emocje cały czas w Was buzują. Tak jakby był sens @mayor porównanie o tyle nietrafne (i nawet lekko populistyczne), że te domy generują dla banków-właścicieli duże obciążenia, związane z utrzymaniem i podatkami. W takim wypadku lepiej je od razu zbyć za dolara i wywalić z bilansu. Co do wartości, to te zegarki osiągają na allegro wartość dużo wyższą niż dwie dychy, co też wyznacza jakieś ramy ich wartości. @Tajtek O, właśnie trafiłeś w punkt, za błędy trzeba płacić. Może i błędem jest sprzedaż przedmiotu za złotówkę, ale błędem byłoby także wykorzystanie tej sytuacji. Świat jest mały, a konfliktowanie się z zawodowym sprzedawcą zegarków dla paru złotych wydaje mi się pozbawione sensu. Takie pyrrusowe zwycięstwo. Dzięki Wam za rady. Albo się z nim dogadam, albo po prostu anuluję transakcję
  18. hmmm, po latach zawodowego prowadzenia negocjacji wiem, że raczej mało konstruktywna jest ta krytyka, po której jedna ze stron zabiera zabawki i idzie w siną dal.
  19. właśnie wszedłem na jego stronę - werk.24 Robi bardzo ładne pasówki. Muszę powiedzieć, że bardzo staranna robota. Dlaczego zrezygnował z forum? Jaka fala ataków?
  20. tak, po prostu wystawiał to pewnie mechanicznie i zamiast zaznaczyć licytację od złotówki, wybrał opcję kup teraz. Zwróć uwagę, że zawodowi sprzedawcy potrafią wystawiać wiele przedmiotów w ciągu jednej chwili
  21. Dzięki za radę. Unieważnić nie chcę, bo w końcu kupiłem. Ale źle bym się czuł, wymuszając praktycznie darowiznę. 8 dych brzmi rozsądnie.
  22. Nabyłem coś takiego http://allegro.pl/a19-zegarek-wostok-komandirski-amfibia-i5130601318.html i mam problem moralny. Zakup oczywiście skuteczny, nawet zapłaciłem. Sprzedawca miał cztery takie aukcje, ale pozostałe trzy już odpuściłem, bo mi się go zrobiło po prostu żal - ot, chłopak się rąbnął. W związku z tym również w tej aukcji postanowiłem sprzedawcy dopłacić, żeby nie był stratny. Pytanie tylko ile? Komandir, ale taki pod turystów i do tego noworus, ale z drugiej strony stan też niezły. Pytam, bo to w końcu nie prośba o wycenę zegarka, tylko raczej o sposób wyjścia z sytuacji, by nie wyjść na drobnego cwaniaczka.
  23. Rzeczywiście, niepotrzebnie poprzestałem na pierwszym zdjęciu. Używany, i to dość intensywnie. Dzięki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.