To był taki skrót, mój ma i ułamaną wskazówkę i przekładaną kopertę i stan ogólny dość zły. Taka sztuka dla sztuki Ten Twój NOS niestety nie jest koszerny. Po kilku latach zbierania ośmielę się, wracając do tematu głównego, sformułować jedną tezę. Jeśli mówimy o: - zegarku o roku produkcji do początku lat sześćdziesiątych, - sprawnym, w dobrym stanie, na punktualnym chodzie, - o rzadszym mechanizmie, - bądź też marce to mówienie, że coś było mocno przepłacone, jest trochę na siłę. To trochę jak z tą Wołną, która poszła tydzień temu na allegro za 550 zł. Niby cztery razy więcej niż normalnie, ale licytowało zacne grono i zegarek poszedł do doświadczonego kolekcjonera. Po prostu wzór kwiatowy jest super rzadki, to pewnie mniej niż jeden procent produkcji, jakieś promile. Sam mam jednego (przy kilkudziesięciu sztukach zegarków z tym mechanizmem).