Wszystko zależy od naszej definicji "lepszości"
Tak jak pisałem, kilka lat temu trudno było dostać dobrze wykonany zegarek z niezłym mechanizmem, szafirem z AR, dobrą lumą, WR200 i do tego w cenie poniżej 1000zł. Dlatego Tisell był przyczyną zaciętych dyskusji. Obecnie mamy dziesiątki solidnych i setki znośnych mikro-brandów, a chińczyki mają w ofercie nie tylko bezpośrednie homary, ale również ciekawe projekty z własnym brandingiem - jak Heimdallr, SteelDive, San Marin, Pagani itd. Chyba tylko Parnis zatrzymał się w miejscu.
Na marginesie, dobrze pamiętam, że kiedyś był (jest nadal?) zakaz wrzucania zdjęć Marina Militare z opatentowaną osłoną koronki?