Myślę, że taki scenariusz jest, delikatnie mówiąc, mało prawdopodobny - sądzisz, że ktoś o niecnych zamiarach będzie marnował czas na usuwanie starych i nabijanie nowych numerów na nielegalnie zdobytej broni z zamiarem jej porzucenia, tylko w celu zmylenia śledczych? Bardziej prawdopodobne jest wypłynięcie danych osobowych właściciela danego egzemplarza broni - dostęp do tych danych ma (chyba) większość policjantów.