obeznani z tematem będa wiedzieć, że metalowy bezel i bransoleta w GMW-M5610 to radosna twórczość Chińczyków, tak samo jakieś customowe ubrania typu "żelki" czy tam inne "żarówiaste" ciuchy w innych modelach i jak będą chcieli mieć 100% oryginał to nie kupią takiego moda, a ci co nie wiedzą; widzą w tym jakiś problem jak im się podoba kolorek? Sprzedający powinien poinformować, że to customowe elementy w ogłoszeniu sprzedaży. Ja tam modowania zegarków nie stawiałbym na równi z tradycyjnym podróbkarstwem. Zwłaszcza jak często producent ma w d*pie oferowanie części zamiennych tak jak jest z bezelami do pierwszych, zakręcanych kostek, bezele po latach się rozsypują, a można dostać tylko brazylijski zamiennik, bo części ze współczesnych kostek nie pasują. Nie wiem, ale wydaje mi się, że martwienie się o oryginalność części w tych zegarkach to przerost formy nad treścią, nawet śmieszna ta wojna z modami gdy krucjacie przewodzi właściciel Tisella. Podwójna moralność? A zresztą przecież to nawet nie jest prawdziwy zegarek tylko układ scalony z baterią To nie jest vintage Rolex, który ma pójść na aukcji w domu aukcyjnym tylko plastikowy zegareczek Zresztą Rolexy też się moduje, Beckham nosi czarnego Roliego w PVD i nikt go na zachodzie nie hejtuje, że nosi podróbę, a przecież tam też są logowane elementy Dziwi mnie ta krucjata tutaj, gdy powszechne było tu kupowanie wszystkich potrzebnych części do zakrętek i składano je samemu. To dopiero jest podróba. Części oryginalne, tylko zegarki od podstaw nie były fabrycznie składane przez pracownika Casio tylko przez kolegę z forum. Zdjęcie Tisella wśród kostek wrzucam dla atencji.