Rafa to fenomen. Przy takim stylu gry być nadal w czołówce, szok. Wraca po kontuzji i robi finał WS'a, pięknie
Sił starcza narazie na jakieś 2.5 seta (potem zaczyna trochę rzeźbić) ale i tak jest dużo lepiej niż wielu ekspertów przypuszczało. Swoją drogą, "wielka trójka" zdominowała rozgrywki ATP w sposób niebywały, pokolenia młodszych zdążyły zniknąć, a ci trzej (choć teraz to już bardziej dwóch) ciągle wygrywją. W finale pewnie "niedźwiedź"... łatwo nie będzie. Chłopak ma przed sobą świetlaną przyszłość i minimum kilka tutułów WS.