Ja na Orisa 65 przesiadłem się z Tudora BB58 blue (nad którego losem wciąż wewnętrznie debatuję ) i wiedziałem czego się spodziewać, jako że to mój drugi egzemplarz z tej linii.
Pierwszego (niebieskiego) sprzedałem bo nie do końca podobało mi się połączenie niebieskiej tarczy i beżowej lumy. Gumowy pasek (dokładnie ten ze zdjęcia, które wstawiłeś) dziwnie załamywał się na mojej ręce i nie był wygodny. Był też dosyć długi, a jego końcówka zauważalnie odstawała.
Pomijając te "wady" przekonałem się, że to dobry rozmiar i przyjazne L2L, a szafir i tarcza robią mega wrażenie. Naprawdę jest to jedno z ciekawszych szafirowych szkieł z jakimi miałem do czynienia. Przy tym jak rotuję zegarkami nie przeszkadza mi nawet Sellita i krótka rezerwa chodu.
W bico też mamy granatową tarczę i beżową lumę, ale tarcza jest o wiele ciemniejsza, wręcz atramentowa. Dodatkowo wskazówki i indeksy mają obwódki "rose-gold" co świetnie pasuje do całości. Odbiór kolorystyki jest dla mnie całkiem inny niż tego wcześniejszego.
Nie mam niestety żadnych doświadczeń z bransoletą, jakoś w tym roku bądź na początku przyszłego chcę ją dokupić więc zobaczymy.
Podsumowując: uważam, że to dobrze wyceniony zegarek (po rabacie), w kompaktowym jak dla mnie rozmiarze, z ciekawymi opcjami kolorystycznymi i świetnym wypukłym szafirem. Smaczku dodaje koronka zachowana w stylistyce pierwowzoru, odstająca i bez crown-guards.
Ale akurat ja mogę być mocno nieobiektywny z moją oceną, bo kupując go ponownie mam wrażenie jakbym spotkał dawno niewidzianego dobrego znajomego
Tutaj mój bico: