Zatem do raportu 😉
1. Tissot Heritage Petite Seconde na Unitasie - był obecny przy narodzinach mojego syna więc to bardziej jego zegarek, siłą rzeczy zostaje w kolekcji na stałe. 🤣
2. Tudor BB 58 - kompaktowy (chyba trochę aż za bardzo na mój nadgarstek), stonowany, dobrze wykonany. Ostatnio wyparł go Oris więc Tudor będzie na sprzedaż.
3. Omega Railmaster - świetny casualowy charakter, pasują do niego WSZYSTKIE paski, w pełni szczotkowana koperta. Wyprzedaję droższe zegarki więc właśnie trafił na bazarek.
4. Cartier Tank Solo XL - duży, prawie że za duży, ale świetnie mi się go nosi zarówno do casualowych ciuchów jak i bardziej eleganckich stylizacji.
No i teraz Orisy - trochę zrewidowały moje patrzenie na zegarki. Oferują fajną jakość koperty i bardzo dobrą jakość tarcz przy akceptowalnej cenie - jedynym kompromisem na jaki się godzę jest Sellita ze swoimi 38. godzinami rezerwy chodu.
5. ProPilot - spory, ale wygodny i bardzo czytelny. Tarcza ze szlifem więc nie jest to typowy toolwatch, co nie ukrywam, że mi się podoba.
6. Pointer Date - miał rywalizować o miejsce z ProPilotem i finalnie jeden z nich miałem sprzedać. Werdykt jest taki, że póki co zostają oba.
7. Divers 65 BICO - zapędził do pudełka mojego BB58 i od tamtej pory rządzi prawie niepodzielnie.
Gdybym miał wybierać to Oris Divers 65 BICO (na bransolecie) + Oris Pointer Date + Cartier Tank Solo XL byłby by dla mnie 'idealną kolekcją na każdą okazję'. O ile oczywiście coś takiego istnieje