Nie ma co się bać zaschnięcia caplessa. Tam jest klapka, zamyka bardzo szczelnie, to nie jest tak jak wkład w długopisie. Rusza od dotknięcia. ( opinia innych użytkowników, mi jeszcze nie zaschło: nie zasycha porównywalne do zakręcanych pelikanów, a jak zaschnie, wystarczy kliknąć.) Po pisaniu nim od wtorku na studiach, jeszcze utwierdzam się, że dokonałem dobrego wyboru. Naprawdę świetne pióro.