Elektrotechnika, to był luz. W drugiej klasie analogowe też był luz. Cyfrowe z tą babą , to masakra była. Potem w 3 zmieniłi nauczyciela i mikroprocesory , czyli kontynuacja cyfrowych, były dobrze uczone. Oraz najlepszy nauczyciel od urządzeń elektronicznych 3i4 klasa. Ten przedmiot był najważniejszy i wszystko ze sobą wiązał. O pracowniach nie mówię , bo na jedną lekcję praktyczną , przypadało 10 grania w CS