Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ceteth

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Ceteth

  1. Używałem taouchpadów czy ekranów dotykowych i to pokrętło jest chyba najlepszym rozwiązaniem. Ogólnie ten minimalizm mnie urzekł, z Volvo mi zostało Ta prawa gałeczka do przełączania utworów i podgłaszania jest chyba tylko dla zachowania symetrii, bo to samo jest na kierownicy, więc zwyczajnie nie ma sensu na tunelu. Co do latania bokiem. Nie mam umiejętności, więc nawet mi na rękę, że Alfa systemami blokuje praktycznie wszystkie takie zapędy dopiero w QV można wyłączyć część z nich i latać bokiem.
  2. Ja garażu nie mam i chodzi właśnie o to pierwsze 2-3 minuty grzania kupra jak się wsiada do auta, zanim zacznie ciepłem dmuchać. To pierwsze auto, w którym tego nie mam, no i trochę jednak brakuje w niektóre poranki
  3. Materiał mam. Oczywiście wolałbym skórę, ale gdybym miał wybrać jedną rzecz z wyposażenia do dołożenia, to byłyby to fotele grzane
  4. No 147 to teraz Giulietta bym powiedział. Mi w mojej Giulii właśnie tylko podgrzewanych siedzeń tak naprawdę brakuje. Bez reszty mogę spokojnie żyć
  5. Uwaga Spoiler W tym sezonie już lepiej nie będzie. Wszystkie odcinki na podobnym poziomie. Dla osoby nie znającej książek, gier czy w ogóle uniwersum, niektóre rzeczy muszą się brać mocno "z d*p*" za przeproszeniem. Mam nadzieję, że pierwszy sezon został wykorzystany żeby przedstawić kluczowe postaci, a kolejne to już będzie więcej akcji.
  6. Dzisiaj jak podjechałem o 6 do roboty, to jak zwykle się odwróciłem popatrzeć i aż z rozpędu fotkę strzeliłem. Alfa po 2 miesiącach cieszy co najmniej tak samo jak w dzień zakupu, chyba magia marki działa, bo na punkcie żadnego swojego wcześniejszego auta jeszcze tak nie szalałem, a Giulia wcale nie jest najmocniejsza z nich. Droga do pracy jest przyjemnością, a po powrocie do domu aż trochę żal wysiadać. Delikatnie brakuje niektórych elementów wyposażenia, które miałem w poprzednich wozidełkach, ale mając wybór, w ciemno biorę ją drugi raz
  7. O ile dobrze kojarzę wcześniejsze wersje były na Oysterach, nowsze wypusty są na Jubilee. Mariusz swojego Batmana ma jeszcze na Oysterze.
  8. AT masz też w trochę mniejszych wersjach. Ja mam nadgarstek 17,5 cm. Starsza SMPC była na styk dla mnie, nowa już troszkę za duża. Ale najlepiej żebyś sam przymierzył bo ja akurat lubię mniejsze zegarki.
  9. Nie mogę znaleźć filmiku, ale oglądałem kiedyś jak tłumaczyli z czego wynikają te kolory w Pepsi i jak je robili. Ogólnie Rolex uparł się, że jego ceramiczne bezele będą jednoczęściowe. Trzeba było więc najpierw "nałożyć" jeden kolor i dopiero potem drugi, na połowie bezela. Teraz nie chcę pomieszać kolejności kolorów, ale bodajże najpierw robią kolor niebieski, który ma dodany czerwony pigment. Delikatny, bo delikatny, ale choćby dlatego niebieski w Pepsi, odróżnia się od tego w Batmanie. Gdyby nakładali czerwony na taki niebieski jak w Batmanie, wychodziłby właśnie fioletowy. Stąd w Pepsi te kolory tak dziwnie wychodzą. Z tego co mi wiadomo Rolex jest obecnie jedyną firmą, która takie kombinacje kolorów jest w stanie zrobić w 1 częściowym bezelu ceramicznym.
  10. No to 8 odcinków Wiedźmina obejrzane. Oglądało się całkiem przyjemnie, dla kogoś kto nie zna uniwersum totalnie, mogłoby być trochę słabiej. Ogólnie, spodziewałem się więcej, wyszło po prostu OK.
  11. Cena, którą płacimy żeby z uśmiechem na ustach wsiadać do auta, a potem żeby trochę było żal, ze już się dojechało bo trzeba wysiąść
  12. No ja nie ukrywam czuję przeskok. W poprzednim 6-6,5 w mieście i na autostradzie, w trasie krajówkami nawet 5. Alfa - 10,5 w mieście przy, powiedzmy, cieszeniu się autem na autostradzie przy 140+ km/h, 12 potrafi łyknąć.
  13. Mhm. Nicon wrzucał jakiś tydzień temu. Ja nie do końca mam zdanie czy kot czy szrot, ale mam wrażenie, że jak już by siadł to parafrazując "z nadgarstka bym nie wygonił" Inna sprawa, że pewnie bardzo szybko by się znudził..
  14. Wiesz co, nie przesadzajmy z tym, że opinie o awaryjności się sprawdzają Mówimy o delikatnie hałasującym wiatraczku czy czymś w ten deseń. Ale z faktem, że się super prowadzą, a ja jestem przeszczęśliwy zgadzam się w 100%
  15. Ja mam tzw B-line czyli Bieda line-a Benzynka 2 litry, 200 kunia, tył napęd, praktycznie podstawowe wyposażenie. Po tych ponad 3k km, zdecydowanie wybrałbym ją jeszcze raz, kosztem bardzo dobrze wyposażonych Koreańczyków np. Silnik mimo 4 garnków brzmi całkiem nieźle, autko jest dynamiczne, bajecznie trzyma się drogi i bierze zakręty, wykonanie w środku też na duży plus. No ale pierwszy serwis już umówiony na początek stycznia nic poważnego, ale klimatyzacja hałasuje, pewnie jakieś łożysko w wiatraczku czy coś takiego, więc będą musieli zajrzeć.
  16. Ja od czasu jak odebrałem Alfę zrobiłem nią już jakieś 3k km i siedzę tam dość nisko. Kilka dni temu odbierałem z firmy Avensisa, którego wykupiłem i odstawiałem 100km pod rodzinny dom. No i teraz tak Jak przesiadałem się z Toyoty do Alfy to po prostu stwierdziłem "niżej siedzę", po 6 tygodniach w Giulii i władowaniu się do Toyoty, to czułem się jak bym Suvem jechał normalnie. Pozycja, widoczność itd. Spora różnica
  17. Żartobliwie to piszą Janek i Michał, dla mnie. Nie bez powodu temat był nie raz zamykany i czyszczony. Niektóre dyskusje, które się tutaj wywiązały są po prostu niezrozumiałe. A może inaczej, rozumiem dyskusję ale nie rozumiem powodów do jej podjęcia przez niektórych kolegów, o nikim tutaj personalnie nie mówię, obie strony "swoje za uszami mają". (swoją drogą, fakt użycia stwierdzenia "obie strony" już daje do myślenia) Nie ma co się tutaj chwytać tego roku czy określonego czasu, bardziej chodziło mi o to, że jeśli się serio czymś zainteresujesz to dociera do Ciebie, że wartość czegoś nie jest powodowana tylko ilością użytych materiałów + czasu poświęconego do wykonania czegoś. Z czasem coraz bardziej rozumiesz, co z danym przedmiotem/marką się może wiązać itd. itd. W skrócie chodzi mi o to, że na pewnym etapie pasji zaczynamy brać pod uwagę nie tylko mierzalne wartości
  18. @DEMEL Uważam, że moja wypowiedź miała związek z poprzednimi. Widzisz, mam świadomość, że Rolex to marka specyficzna, ale ciężko było spodziewać się, że budzi aż takie emocje. Nie spodziewałem się, że ktoś będzie miał potrzebę tłumaczyć kolegom i mi, jaki błąd popełniłem czy z jakiego powodu, ja sam w ogóle zdecydowałem się na ten zegarek itd. itd. Co do porównań marek, nie sądzisz, że niektórzy tutaj po prostu dorabiają ideologię tam gdzie jej nie ma? Chyba każdy, kto "siedzi" w hobby co najmniej rok ma świadomość, że nie da się w 100% obiektywnie porównać takich zegarków i położyć wartość na jakieś mierzalne czynniki, które sobą firma czy dany model reprezentują. Świadomy konsument, szczególnie w przypadku pasji/hobby to nie to samo co konsument rozsądny, nie zawsze wybierze ten policzalnie najlepszy produkt, ale produkt najlepszy dla niego. No i tutaj nie rozumiem skąd się bierze u niektórych potrzeba walki z taką, czyjąś, prywatną decyzją.
  19. Ale ja widzisz jestem na tyle tępy, że kupiłem Rolexa, bo od lat mi się podobał i w końcu mogłem sobie na niego pozwolić. A jak sprzedam swojego, to będzie trzeba kupić drugiego, bo się bardzo z moim "dziadkiem" polubiliśmy. Wychodzi na to, że na etapie zakupu nie doczytałem, kupiłem zegarek z kompletnie złych powodów, a na dodatek narobiłem sobie tym samych problemów natury wszelakiej. Przynajmniej tak wynika ze wcześniejszych dyskusji. Wszystkich urażonych z góry przepraszam
  20. Kurde, teraz tak się zastanawiam. Rolexa swojego kupiłem miesiąc temu, stąd pytanie do bardziej doświadczonych kolegów. Jak będę go miał jeszcze z rok to tak jak Burns pisze zacznie mnie boleć tyłek, że ludzie nie klękają i nie całują w pierścień od tego prestiżu? Jak Wy się wtedy dowartościowujecie, może macie jakieś top10 sposobów? Tak sobie czytam ten temat od kilku miesięcy i wydaje mi się, że tak jak napisał Tommaso, największy problem z marką mają ludzie, którzy z różnych powodów tych zegarków już nie posiadają lub nigdy nie posiadali. Dla tych drugich zdradzę Wam pewną prawdę - zegarek można kupić bo się komuś podoba, miał marzenie z dzieciństwa albo ordynarnie kupuje akurat tą markę żeby uczcić jakiś ważny moment. Po jaką cholerę tak jątrzyć? A nawet jeśli ktoś kupił Rolexa żeby na niego patrzeć i myśleć "innych biedaków nie stać, jam jest Pan i Władca" to co z tego, krzywdę Wam robi? Dorośli i inteligentni ludzie, a niektóre wypowiedzi na poziomie podwórkowej piaskownicy.
  21. Ojciec miał przez jakiś czas pierwszego (wg mnie najładniejszego) CC, finalnie dla niego okazał się za słaby i za niski, wysiadanie z jego kolanami to był cały proces Do CC2 już się dorwali księgowi i zrobili troszkę innego Passata. A co do VW. Wczoraj pojechałem ze znajomym z pracy do salonu, odebrać jego Arteona R-line z praktycznie max wyposażeniem. Jedyne co mi przychodzi do głowy po obejrzeniu dokładniejszym - z zewnątrz - bardzo ładne auto, wewnątrz - tunel środkowy i konsola - żenada, a nawet Żenada przez duże "Ż". Plastiki użyte do tych elementów to jest jakiś dramat, twarde, brzydkie, trzeszczące. Roletka do uchwytu na kubki wygląda jak by miała zaraz odpaść. Bardzo zawiedziony jestem wykonaniem Arteona wewnątrz.
  22. U mnie pod domem często parkuje taki CLS zrobiony w 100% na czarno. Felgi, chromy, lampy, no w 100% czarny. Z opisu powiedziałbym, że może trochę odpust, ale na żywo robi robotę. Bardzo ładnie się zestarzały te Mercedesy.
  23. 6 Underground - odpalone przez przypadek, bardzo dobrze spędzony czas Fabuła w filmie jest bo jest, ekipa, humor, ro***erducha pierwsza klasa. Taki nieskażony myślą film z fajnymi, krwawymi efektami, pościgami, strzelaniem itd. itd.
  24. Skusiłem się po Twoim poleceniu, zaczynam tom drugi. Lekkie i przyjemne, pęka strona za stroną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.