Ja tak swoje Volvo kupiłem Pan do pracy miał szofera, a żonie kupili jakiegoś wypasionego Jeepa, a że biedaki nie mieli drugiego garażu to chcieli się szybko pozbyć V50 Corsa też bardzo zgrabna i tak jak piszesz, tylko beznzyna. Diesla by zabiła swoimi przebiegami po 5 km. Mini jej się bardzo podobają ale jednym z założeń przy pozbywaniu się Volvo, jest to żeby w razie jakichś napraw nie wydawać na to dużo kasy. Auto, które zaczyna być skarbonką już mamy, z porządnym silnikiem i automatem, teraz chodzi o coś w miarę niezawodnego, a jak już zawiedzie żeby w logicznych kwotach to naprawiać, bo autko pewnie z 4 lata użytkowane będzie. @Tommly Mam teraz Avensisa w serwisie i dostałem nowiutką Corolle w Hatchbacku, całe 80km przebiegu miała jak brałem. Kurna no, fajne autko. Dalej uważam, że CVT to pomyłka, ale tak jak zawsze mówiłem, że małe auta są dla kobiet i zawsze celowałem w większe, to kurcze od poniedziałku mnie ta Corolla bardzo przekonuje W domu ojciec też miał kilka Toyot (Corolla, Avensis I i Avensis II) więc ja się raczej z marką lubię. Niestety, jako miłośnik motoryzacji, nigdy nie pokocham tak do bólu poprawnej marki, z drugiej strony, oferują bardzo rozsądne i przyjemne auta w rozsądnych pieniądzach. Po prostu wodotrysków nie ma