Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Lazur

Użytkownik
  • Content Count

    75
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

5 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  1. Ależ ja wcale nie uważam, że budziki Mera Poltik to jednorazówki. Wręcz przeciwnie, sama 1 egzemplarz posiadam i jestem z tego bardzo dumna. Nie wiem ile ma lat, ale wciąż na chodzie bez żadnego serwisu i w bardzo dobrym stanie wizualnym. Napisałam tylko, że przykro jest słuchać tego, co my Polacy sami o tych polskich budzikach mówiliśmy. Odniosłam się konkretne do tego, co mówiono w tamtej kronice. Do tej propagandy radzieckiej. I przykre, jest to, że ten wątek taki skromny, w znaczeniu, że tak mało jest fanów tych budzików, a wątek radzieckich oblegany. Rosjanie wykończyli nasz przemysł zegarkowy, a my jeszcze pod niebiosa wychwalamy ich Sławy, Rakiety, Zarie itp itd. Nigdy w życiu, w domu moich rodziców, nie było żadnego radzieckiego budzika i ja też nigdy takiego nie kupię. Dla mnie Mera Poltik jest dobry, najlepszy, bo.......... Polski
  2. Ja np. nie mam zegarka marzeń. Zegarki traktuję jak mechanizmy użytkowe. Ma pokazywać czas i mi się podobać. Bez zegarka na nadgarstku jakoś tak dziwnie się czuję. No i trochę jak biżuterię też je traktuję, bo w zasadzie niewiele jej noszę. Nie lubię być obwieszona jak choinka. Przeważnie jakieś kolczyki, zegarek i bransoletka (koniecznie na ty samym nadgarstku co zegarek). Albo tylko kolczyki i zegarek. I starczy. Zegarek ma mi się podobać i pasować do całości. Nie mam zegarka marzeń, ponieważ damskie zegarki rzadko mi się podobają. często są takie jakieś przesłodzone. Albo jakieś róże, cyrkonie, albo serduszka, kwiatuszki, białe paseczki jak do komunii itp itd. Ciężko znaleźć naprawdę ładny damski zegarek. A męskie, które często mi się podobają albo są za duże, albo nie pasuje do codziennego stroju, bo zbyt sportowe. A po co mi zegarek, który założę raz w roku na urlopie. Lubię rzeczy uniwersalne. Może kiedyś spotkam na swej drodze zegarek, który tak mnie zachwyci, że będę musiała go mieć i już. I nie będzie ważne ile będzie kosztował. Ale na razie to nie nastąpiło. I mało prawdopodobne, że nastąpił, bo jeszcze nigdy z żadną rzeczą w życiu coś takiego mi się nie zdarzyło, Jestem raczej bardzo rozsądną osóbką Lans na metki, czy loga absolutnie mi nie grozi, a wręcz jest dla mnie passe. Nigdy w życiu nie kupiłabym czegokolwiek tylko dla marki i dlatego, że drogie jeśli naprawdę by mnie nie zachwyciło, albo mogłabym mieć to samo. czy coś bardzo podobnego za o wiele mniejsze pieniądze innej szanowanej, dobrej marki.
  3. ale on nie jest w innej kolorystyce i właśnie dlatego wyszła masakra jakaś. To jajo wiekanocne też śmieszne Nie, nie gotka, normalna dziewczynka. Zegarek miał być dla jej wujka, ale jej się spodobał i dostała. Żałuję, że nie byłam pierwsza.
  4. Jeśli mogę szczerze. Nie obrażając nikogo, bo każdy ma prawo do własnego zdania. To dla mnie są tylko śmieszne. Szczególnie ten róż jak u świnki Pigi i te kwiatki masakra jakaś. Może mogą się podobać dziesięciolatkom, (znana mi 13- latka już by tego nie założyła mówi, że obciach), i ja też bym w życiu tego nie założyła choćby mi dopłacali. A wydać na to śmieszne coś 400$ ??? Śmiech, po prostu śmiech Znana mi 13-latka nosi coś takiego https://www.youtube.com/watch?v=NogewIqsUFE Ja też bym go ponosiła, ale w tamtych Vulcainach wyżej ani ja stara ani ona młoda na ulice byśmy nie wyszły. Szczerość, tylko szczerość
  5. A mi się ten pasek bardzo podoba. Taki 100% vintage .
  6. Lazur

    Policzmy SEIKO 5

    Piękny kolor tarczy. Warto było czekać. Dziękuję. Też już znalazłam model i to była jakaś limitka. Szanse niewielkie. Szkoda, że nie włączyli na stałe do kolekcji tego koloru.
  7. Wymagania były poniżej 8mm. A Epos i droższy i grubszy. Pewnie by się jakiś znalazł, ale nie w przedziale cenowym do 3500,00zł Także cos za coś. Najlepiej, któreś z wymagań zmienić Niepotrzebnie mu o tym pisałeś. Kupiłby zegarek, a później musiałby kupić trochę biżuterii z białego złota do kompletu. A tak narzeczona będzie stratna
  8. Lazur

    Policzmy SEIKO 5

    A ja bym chciała takiego bordowego. Czy ktoś może gdzieś widział? Tu na początku filmiku taki bordowy jest. https://www.youtube.com/watch?v=glHqE5MC2p4
  9. Tylko Ty wiesz jakie masz możliwości finansowe. Tylko Ty wiesz w jakim towarzystwie się obracasz. Jak będzie Cię odbierało. I w końcu tylko Ty wiesz w jakim zegarku będziesz się dobrze czuł. Moi znajomi do snobów nie należą, a ja nie jestem zbyt rozrzutną osobą, wiec moje zegarki to odpowiednik moich premii. Raz mniejszej, raz większej. W życiu nie odkładałabym na zegarek przez rok. Mieszkanie np., to co innego. Wtedy mogłabym odkładać. A zegarki no cóż, wpada dodatkowa kasa to sprawiam sobie przyjemność. Tym bardziej, że moje koleżanki z pracy i tak by nawet tego zegarka nie zauważyły i nie doceniły, bo to nie M. Kors czy inna modowa marka. A przyjaciół mam takich, że gdybym nawet przyszła w worku na kartofle i bez zegarka to i tak by się nie odwrócili, bo wiedzą kim jestem ile jestem warta. A ludzie mi obcy??? Mam już swoje lata i nauczyłam się nieprzychylnymi mi opiniami obcych mi ludzi nie przejmować. Trzeba znać swoja wartość, szczególnie tę bez. drogiego zegarka czy innego gadżetu. Człowiek jest wtedy o wiele szczęśliwszy Żaden nawet najdroższy gadżet świata nie podniesie wartości człowieka w oczach drugiego mądrego, wartościowego człowieka. Innymi nie warto się przejmować. Ilu ludzi tyle przypadków.
  10. No czasami samemu to trochę ciężko, trzeba mu pomóc, albo choć podsunąć myśl, że jak się podłoży pod szafę kawałek szmaty to łatwiej będzie ją przesunąć, a i podłogi nie porysuje
  11. Panowie, którzy dzielą kobiety tylko i wyłącznie na te dwie kategorie, z reguły wybierają na żonę brzydką i mądrą. A na kochankę głupia i ładną. Ale to jest tylko i wyłącznie ich punkt widzenia, bo te naprawdę mądre uciekają od takich jak najdalej To ja pójdę jeszcze dalej. wszyscy mężczyźni są mądrzy, dobrzy, czuli, pracowici i cholernie przystojni. ..tylko czasem wina brak i czar pryska
  12. Zachęcam do przeczytania regulaminu forum. A Rolnix szuka żony niezły, aż na jedno oko od tego szukania oślepł
  13. Wydaje mi się, choć mogę się mylić, że o automacie to Ty możesz zapomnieć, albo musisz zmienić wymagania. Nie widziałam jeszcze automata o grubości poniżej 8mm.
  14. Dokładnie. Poza tym wartość zegarka, to rzecz bardzo umowna. Za jeden i ten sam zegarek jedna osoba płaci przykładowo tylko 75 $ za wielką wodą. A ktoś inny ten sam model kupuje w Polsce aż za 600 zł. Jednemu trafi się super promocja za 400 E inny kupi bez promocji za 800 E. Jeszcze inny będzie nosił zegarek za 30 $ albo i mniej i dla niego ten zegarek będzie bezcenny, najpiękniejszy, ponieważ dostał go od kogoś dla niego ważnego, czy to rodzinna pamiątka i ma bardzo duża wartość sentymentalną. Jedyne, co na tym świecie jest pewne to śmierć. Życie jest kruche i ulotne. Trzeba żyć i cieszyć się życiem, spełniać marzenia, te małe szczególnie. Nie warto się zarzynać, odmawiać sobie wszystkiego, pracować na kilka etatów, czy brać kredyty, żeby spełnić to jedno największe, gdyż może się okazać, że nie zdążymy się nim nacieszyć. A może się też okazać, że je spełnimy, ale nie będziemy potrafili się nimi cieszyć. Mam znajomego, który na co dzień chodzi w starym porysowanym Casio, ale marzył o Omedze, bo ładna, bo szwajcar, bo prestiż, bo lokata kapitału niby. Kupił ją. Zarzynał się strasznie, odkładał kilka lat. Pracował na dwa etaty, bo z jednej pensji ciężko utrzymać rodzinę i spełniać własne przyjemności. I co z tego, że kupił tę Omegę, że w końcu ją ma jak dalej nosi to stare Casio, a do swojej ukochanej Omegi zamkniętej w pudełeczku w domu cichutko wzdycha, bo szkoda, bo się porysuje, bo może zginąć jak ktoś zobaczy, że ma taki drogi zegarek itp itd. To ja wolę, już swoje Seiko i swojego Orienta, którymi mogę się cieszyć na co dzień. I wg mnie są ładniejsze niż wiele zegarków o wiele droższych od nich, ....bo nie to ładne, co drogie, tylko... to ładne, co się komu podoba.
  15. Bardzo fajny watek, szkoda tylko, że taki mizerniutki w porównaniu z budzikami radzieckimi. No ale cóż się dziwić, gdy się ogląda kronikę filmową z tamtych lat o Mera Poltik to przykro się robi. https://www.youtube.com/watch?v=4j1fBEPlSso Nie mieliśmy najlepszego zdania o własnej produkcji, traktowaliśmy jak jednorazówki. Szkoda.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.