Plastikowe, ale nie po prostu. Nie jest to tworzywo takie, jak na desce od kibla . Jakiś specjalny spiek, który jest opatentowany na 50 sposobów, a jego skład i metoda wytwarzania to ściśle strzeżone przez ETE tajemnice. Nie może to być byle co, bo by ETA zbankrutowała. Korzyści płynące z zastosowania lekkich plastikowych podzespołów też nie są do pominięcia, a wszyscy widzą tylko wady niestety i boją się C07.111 jak diabeł święconej wody.