Musiałem sprawdzić.
Może nie do końca za pół ceny, ale kusił.
Tak w skrócie i pewnie subiektywnie:
++ stylistyka (wiadomo, że odtwarzanie oryginału) - coś pomiędzy elegantem, a nurkiem, czy sportowym zegarkiem.
++ bezel - świetny. Nie wiem do końca z czego jest, ale na żywo "robi robotę". Bardzo fajnie i precyzyjnie grawerowany oraz częściowo nacinany po bokach. Tutaj Seiko się bardzo postarało. Chodzi w obie strony i bez klików.
+ patrząc na to co powyżej - bardzo uniwersalny zegarek
+ wykonanie na odpowiednim poziomie. Jest starannie.
+ tarcza. Odcień w stylu SARBa 035, ale jest na niej wyraźny szlif, oraz pas dwudziestuparu okręgów pod indeksami, Wygląda obłędnie.
+ indeksy. Nakładane i łamane, przez co światło pod odpowiednim kątek na nich fajnie się odbija. Załamanie powodują, że jest to dyskretne i nie ma efektu błyskotki.
+ nakładane logo. Niby nic specjalnego, ale w tym modelu w dużym powiększeniu widać, że jest osadzone nad tarczą a nie na niej.
+ wysokość. Na szczęście oszczędzili przejrzystego dekla, który by pewnie pogrubił zegarek. Ufff.
+ rozmiar. Jest większy od oryginału, ale jak dla mnie teraz jest w sam raz.
+ mechanizm z rezerwą 70 godzin. To się może przydać, jak ktoś zmienia zegarki.
++/- koronka. Sygnowana, bardzo fajnie wykonana bo polerowana i szczotkowana na czubku. Na mały minus rozmiar, który utrudnia obsługę. Trzeba podważyć paznokciem by ją odciągnąć. Na szczęście idealnie pasuje do wielkości zegarka.
+/- koperta. Czepiałem się wcześniej, że z boku czegoś brakuje, bo jest "nudnie" polerowana i nic więcej, ale nie jest źle. Duży plus za to, że koperta częściowo chowa bezel. Bardzo fajny efekt i, jak dla mnie, w dużej mierze równoważy to co powyżej.
- bransoleta. Właściwie "taka jak to zwykle", chociaż są szczegóły jak np. zapięcie, które wykonane są lepiej. Szkoda, że nie w stylu oryginału.
- dekiel. Słabo wykonany. Widać, że na nim oszczędzali.
- czytelność. Trudno to uznać za oczywisty minus, bo wiadomo, że jest to zegarek w pewnej stylistyce i taki ma być, ale jak ktoś potrzebuje bardzo czytelnego zegarka, to musi się dobrze zastanowić. Nie jest to nurek i nie jest tak czytelny.
-- na podwójny minus minimikroregulcja bransolety. "Mini" bo są dwa otwory i można zmienić tylko o jeden otwór w bok. Nie udało mi się jej idealnie dopasować, ale na szczęście zegarek jest lekki co bardzo nie przeszkadza.
Nie jest idealnie, bo znalazłem jakiegoś minipaprocha na indeksie (widać tylko w dużym powiększeniu). To jest minus oglądania pod szkłem X10