Baaardzo ładny. ZAZDROSZCZĘ !!! (zawistnie ) On jest wyjątkowy. Elegancki salonowiec ale taki "techniczny". - kształt śliczna kosteczka - zagięte szkiełko - mniam - śrubki - fajne. każda w inną stronę i bardzo dobrze. Cała ta ramka ze śrubami wygląda jak w batyskafie. Patrzyłem w necie, że co egzemplarz to ma inaczej ustawione te śrubki, czyli ONE SĄ PRAWDZIWE. Zawsze można wykręcić te śrubki i dobrać jakieś krzyżakowe. Coś w Castoramie się dobierze. - skracanie bransolety, w necie jest filmik jak to działa - super patent. No kicha zupełna że nie ma mikroregulacji. Czy achy i ochy są tylko z powodu że marka, że Cartier ? Pewnie trochę i tak, bo powiedzmy sobie szerze, tak jest w przypadku każdego zegarka którego cena przekracza 1325 zł. Tu już nie chodzi tylko o pokazywanie godziny. Tu chodzi też o to by sobie popatrzeć na piękny wyrób i cieszyć się tym z czym ta firma się kojarzy. Taką pozycję wiele firm budowało przez lata. Może to jest snobizm? Ale w dobrym guście.