Pytanie stare jak to forum.
Jak to jest, że tzw. "kopie" są znaaaacznie tańsze niż "oryginały"?
Ja rozumiem - ręczne wykonanie i lepszą kontrolę jakości.
Dodatkową wartość w renomie "marki".
Ale jeśli tzw. chińska "Daytona" kosztuje 0,5 % oryginału, to coś tu nie gra...
Różnica nie może być tak duża w wartości.
A przynajmniej nie powinna.
Słowem - żyjemy w świecie wartości "umownej".
Bo jak pieprznie ruski atak, to te wszystkie "Rolki" będą warte tyle co dwie bułki...