Ja nie chcę się wtrącać w jakieś kłótnie czy spory bo nie o to chodzi Opiszę swoje spostrzeżenia bo specjalnie przeprowadziłem test, wszystkie zegarki noszone 12h w pracy, praca mieszana chodząco/ siedząca, ale nie grałem 12h w tenisa ani nie leżała moja ręka 12h na klawiaturze : (ze względu na to, że nie chcę robić ani reklamy ani anty reklamy, podam tylko nazwy mechanizmów i czas chodu po odłożeniu) 1. ETA 2893-2 : po odłożeniu chodzi już 44h i jeszcze nie stanął 2. H-21 (podstawa to valijoux 775..) 63h, z założenia podniesiona rezerwa do 60h 3. 4R57, tu chyba padł rekord, ma wskaźnik rezerwy, który po 6h w pracy wskazywał pełny naciąg sprężyny i po odłożeniu chodził 43-44h 4. 4R35 , fabrycznie podniesiona rezerwa do 50 h, wytrzymał 52h 5. SW200-1 , zmodyfikowany rotor i zdobiony mechanizm, wytrzymywał zazwyczaj 30-32h, po delikatnym dokręceniu koronką dochodził do 36h 6. SW200-1 w innym zegarku, wersja standard, wytrzymywał 24-28 h Nie neguję producentów i samego mechanizmu, opisuję tylko własne doświadczenie, ale chyba jest coś na rzeczy.