Nie zastrzeliliby. Prędzej zgubią klamkę albo postrzelają instrybutor😁.
Chcąc skończyć w tym wątku jakże miłą i wysoce kulturalną konwersację z Panem Niconem chcę mu podać parę informacji, które mogą zachwiać jego bardzo pewną znajomością relacji międzyludzkich. Otóż ten sąsiad, którego jakoby straszyłem to jest, tak jak już pisałem mój bardzo dobry kolega
Znamy się praktycznie od plemnika😁. Nic mi się nie ubzdurało, że niby on wszystkich zna. Tak-właśnie zna wszystkich leśników, myśliwych i kłusowników, ponieważ przez lata pracował w Lasach Państwowych, a teraz działa na własny rachunek, ale dalej w branży leśno drzewnej. Dalej więc obraca się wśród ludzi z tego nadleśnictwa. Nie wystraszyłem go pytaniem o przestępców kłusowników, a zmieszał się on dlatego, że wiedział kto to jest.
Tak więc wyglądały kulisy tego strasznego, dramatycznego prawie, że terrorystycznego zdarzenia w mojej wsi.