Wrócił czawez po tuningu u kolegi z forum. Śmiga jak dziki, do tego powiększony kołek, żeby gruby "ciuk"😁 się nie ześlizgiwał. Goral, jeszcze raz dziękuję tym razem publicznie.
20250401_160922.mp4
Ja jak wyjeżdżam z mojej wsi np do stolycy to zawsze klamkę mam przy d...e. Nie chcę żeby jakiś Gruzin, suzin czy inny "fajny" emygrant z nożykiem zażądał ode mnie złotych polskich lub mojego skromnego życia. Cytując klasyka - nie chcę ale muszem. Jak będę zagrożony ja lub moja rodzina (np żona - dobra kobieta, szkoda wyrzucać 🤣🤣) lub córka to będę walczyć. Nie ma ch... we wsi.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.