Ja tam nie jestem jakimś wybitnym fanem motoryzacji. Zawsze kupowałem to co mi się podobało i ( lub) było mi potrzebne. Dopiero w drugiej a może nawet i trzeciej kolejności patrzyłem na spalanie. I tak się właśnie zastanawiam nad sensem bicia gruchy czy coś spala 6,2 czy 7,5 l. Jakie to ma znaczenie przy takich cyferkach? Rozumiem - 10,5 a 18 to jest o co kruszyć kopie. Poza tym jak się jedzie 85 km/ H przysypiając jednym okiem😁 to rzeczywiście wielkie nic łyka. Ale gdzie tu frajda z jazdy. U mnie w EX podczas jazdy emeryckiej zszedłem na 10,2, ale to był gwałt na silniku😁. Normalnie to 12,7- 13,5. Ale było i 20- 25.