Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. I napisem na tarczy normalnie każdy by się pochwalił...
  2. Tak wygląda, pierwsza huta cynku powstała w 1743r w Anglii, a w 1798r powstały pierwsze huty cynku na Górnym Śląsku.
  3. Zrobienie "oryginalnego" Brandla to trudna sprawa, ze względu na to, że prawie wszystko w jego zegarze było inne/charakterystyczne, począwszy od wahadła i kotwicy, a na detalach skrzyni skończywszy, ale prawie oryginalne składaki to owszem... Cynk był używany do produkcji mosiądzu w postaci rudy, na długo przedtem jak odkryto go jako pierwiastek i metal. W Europie mosiądz znano i stosowano już na przełomie ery p. Chrystusem i naszej ery, a w innych miejscach na Świecie przedmioty z mosiądzu znane są z Babilonii i Asyrii z III. tysiąclecia p.Ch. i z Palestyny z lat 1400 do 1000 p.Ch. Lekarz i badacz natury Philippus Theophrastus Paracelsus (1493-1543) jest pierwszym, który jednoznacznie zidentyfikował ?zinkum? (cynk) jako nowy metal, który odróżniał się od wszystkich innych, dotychczas znanych metali, ale dopiero berlińskiemu chemikowi, Andreasowi Sigismundowi Marggaf (1709-1782) udało się w roku 1746 wyizolować cynk jako czysty metal.
  4. Taa... Wszystko zależy od tego jakiego zysku spodziewają się fałszerze, bo od tego będą zależeć nakłady które na fałszerstwo zechcą wyłożyć. Dlatego większość zegarów "niskobudżetowych" można bez problemu ocenić metodą organoleptyczną, jeżeli natomiast chodzi o zegary naprawdę drogie, to niestety może nie wystarczyć i wtedy trzeba użyć metod bardziej zaawansowanych technicznie (czyt. drogich). Najlepszym przykładem fałszerstw są tu zegary z XIXw, które były robione we Wiedniu (najczęściej jest to tzw. latarnia, albo dachel). Celowo napisałem robione, bo o produkcji tutaj nie może być mowy, gdyż były one robione indywidualnie i nie ma dwóch takich samych oryginalnych zegarów. Natomiast póżniej (najwięcej obecnie, po upadku komuny) naprodukowano setki "oryginałów" nawet z nazwiskami zegarmistrzów z tamtej epoki, tak że teraz to każdy rozsądny kupi taki zegar dopiero jak ma niezbite dowody na to, że to oryginał (często jest to ekspertyza i bibliografia). Oryginalne takie zegary są drogie, więc podrabiaczom opłaca się nawet budowa nowego mechanizmu starymi metodami, przy użyciu mosiądzu przetopionego ze starych niedrogich zegarów z epoki...
  5. Gratuluje, faktycznie bardzo ciekawy kaliber.
  6. Masz co pokazywać! Zwracam uwagę oglądających na ciekawą regulacje chodu.
  7. Na ceramice znam się o tyle, że mam kolegów, którzy próbowali i z ich doświadczenia wiem, że posiadając odpowiedni piec łatwiej zrobić taką tarcze od nowa, niż uzupełnić ubytki. Z moich znajomych jeszcze nikt nie uzyskał efektów końcowych, które moim zdaniem byłyby zadowalające, ale podobno gdzieś na północy Polski jest ktoś, kto ma już sukcesy, ale robi przede wszystkim tarcze do zegarów. Spróbuj znaleźć z nim kontakt (może jest w internecie). Tylko czy będzie chciał zdradzić "tajemnice" potencjalnej konkurencji?
  8. Myślę, że dentysta by dał radę powypełniać te ubytki na tarczy, ale czy dałby radę ja wystarczająco zamaskować? No bo największy problem, z tego co ja wiem to dobór koloru i materiału, który z czasem go nie zmienia, następnie to miejsce połączenia oryginalnej ceramiki z ceramika wypełniającą... często pęka z powrotem, bo materiały maja różną rozszerzalność cieplną i małą adhezję itd. itp.
  9. Zegarek na moje oko lata 50-te, albo nawet trochę wcześniej, mechanizm jakiś France Ebauches, może Cupillard (nie znalazłem dokładnie takiego)... Edit. Tu jest podobny z lat 60-tych: http://www.collector...net/watches.htm
  10. Taa... Marcin właśnie nas uświadomił co nieco.
  11. Czy dobrze widzę, że ona ma wojskowe numery nabite na deklu?
  12. Hmm... Ja nie jestem przeciwny, a nawet jestem za, szczególnie jakbyś podał te źródła przy okazji odpowiedzi na zadane pytanie o części, ale nie jestem pewny jak inni, bo można to interpretować też, że jest niezgodne z regulaminem. Zapodaj to pytanie na forum moderatorów, może wypowiedzą się też pozostali.
  13. Moim zdaniem podawanie informacji, gdzie forumowicze mogą zrobić renowacje, czy naprawę zegarków nie jest typową reklamą i można ją dopuścić, natomiast jakby tu była jakaś ewidentna (zauważalna) krypto-auto reklama to oczywiście wycinamy.
  14. Teraz my czekamy na więcej zdjęć.
  15. To już cała kolekcja... i to wiekowa.
  16. Szukałem w moich "papierach" i podobnych faktycznie jest sporo np. FHF czy nawet Doxa, ale dokładnie takiego samego nie znalazłem. Teraz to jedynie przypadkiem... ale wrzuciłem ten mechanizm w poszukiwane więc jakby co to już mi nie umknie.
  17. Ja akurat mogę nosić B-Uhr'y bez żenady, nawet na gołym nadgarstku, dlatego sobie żarty stroję, ale to tylko tak z życzliwości... Zapodaj może zdjęcie tego mechanizmu, to postaram się pomóc w poszukiwaniach.
  18. A koło balansu nie ma jakiegoś numerka? Zegarek powiększa, ale rękę pomniejsza, ta na zdjęciu wygląda jak damska fi 4...
  19. Ładny prostokąt Roamera, może coś więcej na jego temat ? PS Ten pasek mi cuś nie paśi...
  20. Mało kto mierzy tu wartość zegarka tylko złotówkami, a to jest typowy dla tego okresu, ale i ciekawy zegarek. Wymaga wprawdzie trochę zabiegów odświeżających, ale myślę, że to nie będzie problem.
  21. Ale tylko podobny, to faktycznie produkcja własna, bardzo charakterystyczna jest ta konstrukcja anty-szoku. No no, chronometr Longinesa, dawno nie widziałem...
  22. I dobrze zachowany jako całość (lata 30-te). Gratulacje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.