Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. Poczytaj trochę najpierw jakieś fachowe dzieła o fornirowaniu oraz politurowaniu i zanim zaczniesz "renowację" tej skrzyni poćwicz najpierw na czymś mniej potrzebnym. Nałożenie forniru można wykonać znośnie bez specjalnych ćwiczeń (ale butaprenem to możesz sobie skleić stare papcie...), natomiast prawidłowe nałożenie politury to proces czasochłonny i wymagający dużo wprawy, a dla mających wprawę to żadne zakamarki nie są straszne.
  2. Tą "patynę" na nowym fornirze można spróbować uzyskać (podobną do starego) przy pomocy nadmanganianu potasu, ale to jest wyższa szkoła jazdy...
  3. Zegarki jak zwykle masz "cukierki", ale i maszyna jak dla mnie ciekawa. Diagnozuje również, czy tylko pokazuje wyniki, a interpretujesz sam?
  4. Specjalna produkcja dla kamikaze, na jeden lot...
  5. Ja polecam do przejrzenia http://chronographen.faszination-uhrwerk.de/seite-2.html strona tyczy w zasadzie chronografów kieszonkowych, ale jest tam też sporo historii firm produkujacych chronografy własnie. A tu przedstawiam bardzo ciekawy zegarek: Zegarek dla leworęcznych,chronograf-rattrapante (split second) od Patek Philippe z 1927 roku kaliber 13''' oparty prawdopodobnie na surowym mechanizmie firmy V.Piguet . Po polsku taki zegarek można by nazwać "chronograf z pomiarem międzyczasu", gdzie dodatkowa duża wskazówka sekundowa była zatrzymywana niezależnie od reszty mechanizmu stopera i wskazywała własnie międzyczas (np. czas przebiegnięcia pierwszego okrążenia), a po jej zwolnieniu wracała na tą sama pozycję co główna sekunda i była gotowa do wskazania następnego międzyczasu.
  6. I piękny przykład wychwytu nożycowego, szkoda, że nie ma lepszego widoku...
  7. No wprawdzie tych środków akurat nie stosowałem, bo od dawna już nie naprawiam skrzyń samodzielnie, ale wszystkie te co stosowałem (oparte były na żywicach) plamiły zazwyczaj powierzchnie drewna wsiąkając w nią głęboko. Po ich zastosowaniu było niemożliwe użycie bejcy, gdyż w poplamionych miejscach nie chciała wsiąkać w drewno i wychodziły paskudne plamy , które można było tylko zamalować farbą. Może te środki są lepsze, ale i tak na powierzchnie radziłbym uważać....
  8. To trzeba było tak od razu, bo nie ma w polskim języku słowa ebonizacja, a ebonised znaczy po polsku tyle samo co czernienie i nie jest to jakaś konkretna technika, tylko ogólnie...
  9. Bo to jest ebenistyka raczej: http://www.artinfo.pl/?pid=dictionary&id=172&lng=1 http://portalwiedzy.onet.pl/63633,,,,ebenista,haslo.html i chodzi tu o fornir a nie o farbę.
  10. Wszystko jest pięknie ładnie jak nie zależy Tobie na pierwotnej fakturze drewna, bo po tych środkach musisz użyć farby. Jednak środki które oryginalnie pokrywają skrzynie zegarowe raczej bazują na uwypukleniu naturalnej faktury drewna a nie na jej zakryciu. Moim zdaniem jak element wymaga użycia tych środków, to w przypadku skrzyni zegarowej powinien być wymieniony. A czym owe laki były wykonane oryginalnie? Wszystkie inne środki, które nawet wyglądają podobne, to już niestety będzie tylko imitacją, dla wprawnego oka rozpoznawalną bez problemu. Jeżeli jednak zegar robisz dla siebie, to tylko od Ciebie zależy co chcesz sobie powiesić na ścianę...
  11. Jak elementy mocno zniszczone, to niestety trzeba wymienić na nowe, a jak drewno jest jeszcze stabilne, to wystarczy otwory po kołatku zatkać szpachlówką pod kolor drewna, a jak otworów niewiele to wystarczy nawet wosk. Oczywiście najpierw należy pozbyć się kołatka. Farby? Hmm... Farby raczej nie używamy, tylko bejcy do wybarwienia drewna (na czarno to hebanowa), a powierzchnię zabezpieczamy tym czym była zabezpieczona w oryginale, czyli politurą, woskiem, lakierem itp.
  12. Ultra dźwięki tez nie zostawiają patyny. Jeżeli chcesz pozbyć się rdzy z części stalowych, a zostawić patynę na mosiężnych, to musisz je umyć/odrdzewić osobno.
  13. Nie były to manufaktury, tylko raczej zakłady zegarmistrzowskie, które pośredniczyły w sprzedaży markowych zegarków, niektórzy składali te zegarki, ale pewnie też nie z poszczególnych części, a z już gotowych mechanizmów i kopert, może też koperty dorabiali sami... W XIX w. w Polsce powstało sporo fabryk zegarów, ale w okresie międzywojennym mieliśmy już tylko fabrykę zegarów domowych "Świt" w Cieszynie (do 1936 r.) i fabrykę budzików "GF" w Warszawie (1944 r.), nie licząc kilka innych małych firm, które rozbłysły i szybko zgasły. Jeżeli chodzi o zegarki (w tym naręczne), to w Polsce przedwojennej fabryk jako takich nie było. A jeżeli chodzi o manufaktury zegarkowe, to z definicji wynika, że w XX w. w zasadzie ich nigdzie już nie było, a zegarek naręczny to XX w.
  14. Nie znam mechanizmów "Elchron", ale ten nie wygląda na mechanizm precyzyjny. W tego typu stoperach, bardzo często stosowano uzyskiwanie wartości mierzonej bez przeliczania już w konkretnych jednostkach na dodatkowej podziałce. Jest to jeden z nich. Rodzajów takich stoperów jest bardzo dużo, ja wymienię tutaj mnie znane tachometry, telemetry, pulsometry, produktometry, obrotomierze... Wojskowe stopery miały często spewcjalne podziałki związane z balistyką pocisków czy bomb, a do czego konkretnie ta podziałka hmm... trudno mi powiedzieć. Nie mam zielonego pojęcia, ale wygląda, że tak.
  15. Moim zdaniem prawdopodobna jest tu artyleria, ewentualnie lotnictwo bombowe.
  16. Soda kaustyczna (wodorotlenek sodu) przy aluminium odpada, jest w stosunku do niego aktywna chemicznie i na dodatek agresywna, rozpuści wprawdzie wszystkie zabrudzenia i korozje, ale naruszy też samo aluminium. Dużo lepszym środkiem jest soda oczyszczona (kwaśny węglan sodu), bo nawet zwykła soda (węglan sodu) może byś za agresywna, ale trzeba tu sobie pomóc ręcznym tarciem, bo tlenki aluminium są dosyć oporne. Do usuwania niektórych zanieczyszczeń aluminium dobry jest tez ciepły ocet, ale trzeba pamiętać, że czyszczenie aluminium na wysoki połysk mija się z celem, bo w krótkim czasie pokrywa się ono i tak z powrotem warstwą tlenków.
  17. Mechanizm nie posiada wtedy przekładni godzinowej na jednej osi - układ astronomiczny był stosowany w zegarach precyzyjnych przede wszystkim dlatego, żeby zmniejszyć ilość oporów na osi minutowej, zakłócających chód zegara (a wskazówka minutowa miała z tego powodu często przeciwwagę), a układ wskazówek wykluczał pomyłkę przy odczycie (każda wskazówka na innej osi). Jednak w tego typu zegarach jak ten z przykładu to w zasadzie nie ma powodu, żeby go zastosować, bo ewentualny zysk na dokładności jest w zasadzie niezauważalny dla normalnego użytkownika, z powodu i tak mało dokładnego wychwytu (wychwyt spoczynkowy), a do użytku domowego lepszy jest konwencjonalny układ wskazówek (przyzwyczajenie, powszechność).
  18. Pomijając już to, że za markę się też płaci i zegarek nie tylko mechanizmem się wyróżnia, to na dodatek mechanizmy od producentów są dostarczane w stanie surowym, często bez wychwytu itp., no a wykończenie mechanizmu należy już do producenta zegarka, niektóre nic nie robią przy mechanizmie, inne nie dość, że go pięknie wykańczają, to czasem też dodają swoje "wynalazki". Renomowane firmy mają również często inne wymagania co do jakości i materiałów zamawianego mechanizmu niż firmy produkujące tańsze zegarki itd. itp. Przykład z samochodów, bo to lepiej dociera do świadomości: Volkswagen - Skoda, w niektórych silnik jest ten sam...
  19. Wybijak do sztyftów... taa... większość sztyftów wyduszam śrubokrętem, ale ja mam ciężką łapę, jak nie moge wycisnąć to wybijam sztyft innym sztyftem o odpowiedniej średnicy, który łapię w klubkę. No ale cóż, co ja Tobie będę gadał, kup se w końcu te narzędzia, przynajmniej przybędzie jeszcze jeden, który odradza ich kupno. A tak na marginesie poczytaj sobie inne wątki na ten temat, tam wypowiadali się również tacy co kupili...
  20. No proszę, "damki" też mogą się podobać...
  21. ani z którego jest okresu, ani o tym co ten zegar ma wspólnego z Wiedniem itd. Duże znaczenia ma tu ten wstęp: "Zalecam uważne czytanie każdej aukcji! " W zasadzie w opisie nie ma nic niezgodnego z prawdą, no może zegar nie jest wiedeński tylko w stylu wiedeńskim i ramka nie jest monetowana tylko moletowana, ale to sa już drobiazgi...
  22. Wystarczy, że przeczytasz ten wątek od początku, zamiast wcinać się w środek z pytaniem na które była już odpowiedź. Poza tym na temat narzędzi z allegro wylano już tutaj hektolitry wody... czyli co, no kłania się czytanie. Odpowiedź na Twoje pytanie brzmi nie, tylko ile razy mam to pisać?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.