Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. W Wiedniu? Wymienne palety po raz pierwszy zastosował w 1844r berliński zegarmistrz Ferdynand Leonhard do zegara wieżowego.
  2. Wszystko możliwe, bo ze zdjęć to trudno... Jednak nie tylko kotwica, cały mechanizm jest tak jakoś bardzo podobny (choć nie identyczny) do mechanizmów miesięcznych z przełomu wieku XIX i XX, których parę się przewinęło przez moje ręce i nie miały one nic wspólnego z Wiedniem.
  3. Właśnie tak, dużo bliżej 1900 roku.
  4. Hmm... Tak ze zdjęć: Skrzynia, tarcza, wskazówki, wahadło jak najbardziej może być Wiedeń połowa XIXw, ale mechanizm mnie wydaje się próżniejszy. Fränkl Simon robił swoje zegary w okresie 1851-1862.
  5. Śmiem twierdzić, że KAŻDY Z NAS zegarkomaniaków patrzy najczęściej na zegareki z odległości dużo bliższej niż tylko "normalna" (według Ciebie), a zegarek dla nas to nie jest tyko gadżet na czyimś nadgarstku. Jestem krótkowidzem i w zasadzie już z kilku metrów nie jestem wstanie rozpoznać nawet zdecydowanej podróby, ale czy to jest usprawiedliwienie dla noszenia podrób? Czy "bo nie widać z daleka" to usprawiedliwienie dla ewidentnych błędów? Dlaczego po renowacji zegarek może być inny/gorszy od oryginału, "bo nie widać z daleka"? Poza tym co z naszą świadomością posiadanie zegarka z nie do końca takiego jak powinien być? A jak koledzy zechcą przyjrzeć mu się z bliska? Chowamy rękę za plecy? Oczywiście jak ktoś akceptuje zegarek takim jak go posiada, to jego sprawa i wtedy wszystko jest OK, jednak ten wątek z natury rzeczy służy albo do chwalenia (gdy brak niedociągnięć na przedstawionej tarczy), albo do wytykania błędów (jak są), więc wszelkiej krytyce nie ma się tu co dziwić...
  6. Obecnie u nas oprócz nakładania farby aerografem też się tarcze srebrzy, złoci, miedziuje, piaskuje, barwi chemiczne, trawi itd. itp. Wszystko zależy od tego jakiej klasy cenowej jest zegarek i jakie wymagania co do zachowania oryginalności ma jego właściciel. Jest chyba oczywiste, że nikt nie bedzie robił tarczy za kilkaset złotych do "słabej" pasówki, ale nie ma większych problemów, żeby uzyskać tarcze taką jak oryginalna do droższego zegarka, a wszystko zależy w zasadzie od nakładów. Jedyną trudnością jest tylko czasami rozpoznanie technologii wykonania oryginału, bo niektóre "patenty" dotyczące faktury podłoża, są już od dawna nie stosowane i odeszły w zapomnienie.
  7. Hmm... Kilka miejsc w Poznaniu? Kilka miejsc to jest w Polsce. Znam wyroby tylko tych: http://www.renowacjatarcz.pl/ http://www.renowacjecyferblatow.pl/ i Chronostar w Łodzi Więcej ja nie znam, a inne firmy które oferują renowacje cyferblatów, przeważnie pod-zlecają wykonanie tym wyżej wymienionym.
  8. Oczywiście że po renowacji, pod zdjeciem masz nazwę firmy. http://www.causemann-zifferblaetter.de/ Koszt renowacji prostej tarczy ok. 100,- ?, czyli opłaca się raczej do drogich zegarków, ale w Polsce już prawie (prawie robi...) drukują tarcze podobnie i taniej - w Warszawie i w Poznaniu. Przy czym Poznań robi metodą taką samą jak Causemann, a Warszawa nieco inaczej.
  9. Nie krytykuje tu ogólnie Chronostara czy konkretnie p. Marcina, bo widziałem kilka jego prac dobrze wykonanych, a tylko i wyłącznie tą tarczę która nam tu zaprezentował cezi. Faktura farby mnie tutaj nie razi, bo do takiej tarczy akurat pasuje, jak jest jednolita na całej powierzchni, ale ten "malunek": można wykonać np. tak: [Causemann-Zifferbläter]
  10. Hmm... A jakie ma to znaczenie? Dla klienta ważny jest wynik, który w tym wypadku sprawia wrażenie niestaranności. No cały dowcip polega na tym, że nie powinno to być widoczne nawet przez mocną lupę, tak jak w oryginałach, ale oczywiście wszystko w zasadzie zależy od wymagań zlecającego renowację tarczy, a własciwie od tego ile zechce w renowację danego zegarka włożyć...
  11. Moim zdaniem tarcza wykonana... hmm... niezbyt starannie. Nawet przy niewielkim powiększeniu widać, że nadruk w tarczkach chronografu wygada jakby grafion "zalewał", normalnie z tampon-druku wychodzi to znacznie lepiej. Karby w tych tarczkach zalane białą farbą tak, że gdzieniegdzie ich prawie nie widać. Również cyfry złotego koloru są nierówno i zbyt wysoko "podciągnięte" biała farbą...
  12. A kto Tobie nagadał, że obecnie mamy demokrację? Moim zdaniem jest to totalitaryzm jedynie słusznych idei preferowanych przez szowinistyczne mniejszości społeczne. Ale to nie zmienia postaci rzeczy, że demokracja nie ma za zadanie dogodzić wszystkim. Działać zgodnie ze statutem, a forum ma działać zgodnie z regulaminem i tyle... tylko tyle. Według mnie na forum w ogóle nie powinno być działu do handlowania. Albo handlujemy sobie prywatnie na PW, albo zakładamy aukcje internetową poza forum. Ale to jest tylko moje zdanie.
  13. Tak, to jest cylinder Revue Thomen, oparty najprawdopodobniej na surowym werku FHF.
  14. Użytkownik, to jest ktoś kto uczestniczy, a jak sprawdzić, że ktoś czyta, a nie że zapisał się tylko i czeka na możliwość sprzedaży?
  15. Dlatego, że dział sprzedam, jest pomocą dla użytkowników forum, którzy chcą handlować między sobą, a nie dla dla "jednopostowców" którzy wpadli tu tylko po to żeby sprzedać zegarek. Dla tylko sprzedających są serwisy aukcyjne.
  16. Jednak propozycje krystekomega dotyczą przede wszystkim możliwości sprzedaży choć nie tylko...
  17. Pisząc "użytkowników działu Rynek" miałem na myśli oczywiście tych aktywnych. Mnie się propozycje podobają, ale na forum nic nie sprzedaję, więc moje zdanie jest tutaj takie raczej 'niefachowe".
  18. Moim zdaniem propozycje są ciekawe, tyle tylko że powinny uzyskać jakieś szersze poparcie, szczególnie od użytkowników działu RYNEK.
  19. W związku z wysypem w tym dziale wątków na temat jacy to moderatorzy są źli, proponuję jednak zająć się czymś konkretnym. Nie dyskutujmy tutaj czy moderatorzy są potrzebni czy nie, tylko starajmy się tak poprawić regulamin, żeby spełniał swoje zadanie, ale żeby jak najmniej bolał, to może umilkną wreszcie głosy, że forum to już nie jest takie jak kiedyś i że trzeba zrobić tu porządek. Super liberalne podejście typu"rubta co chceta" - moderacja jest niepotrzebna, nie wchodzi tu w grę, bo niestety gdy ktoś robi co chce, to najczęściej wtedy przeszkadza innym robić to co chcą, czyli jest tu potrzebny jednak kompromis i na straży tego kompromisu muszą niestety stać paragrafy regulaminu, a moderator ma tylko i wyłącznie dopilnować ich przestrzegania nic więcej. Niedawne zmiany regulaminu nastąpiły po wielu głosach, że regulamin jest za liberalny, teraz znowu mamy głosy, że regulamin jest zbyt restrykcyjny, wiadomo trudno wszystkim dogodzić, ale nie możemy przecież zmieniać regulaminu co chwilę, na podstawie tego, że kilku userom nie podoba się to, że moderator usunął ich wątki czy posty. Dlatego posty typu: moderacja jest niepotrzebna bo Ratyński usunął mi wątek, pójdą do kosza. Prosiłbym zamieszczać tutaj konkretne propozycje w postaci: chciałbym zmienić ten to punkt regulaminu, na taki a taki, z krótkim wyjaśnieniem dlaczego uważam że tak będzie lepiej i pod takim postem dobrze by było, żeby znalazły się głosy poparcia (lub sprzeciwu), bo brane pod uwagę będą tylko zmiany poparte przez większą grupę userów, a pojedyncze propozycje niestety... Demokracja nie polega na tym, żeby dogodzić wszystkim (bo się nie da), a jedynie tylko większości.
  20. Za duży był tam bałagan, dobrze by było żeby powiadomienia były z automatu, ale ja nie czekając na to od teraz będę wysyłał takie zawiadomienia o przyczynie usunięcia, bo na pewno to pozwala na uniknięcie wielu nieporozumień i oskarżeń.
  21. Piotr Ratyński

    Moje JLC

    Rafale pozwoliłem sobie na podpięcie tego wątku, bo tak pięknie przedstawiona i udokumentowana kolekcja zasługuje na zachowanie "dla potomności". A moim zdaniem jakbyś podłączył tutaj, w jedną całość, wszystkie wątki czy posty, które napisałeś o JLC, byłoby jeszcze lepiej.
  22. Taa... Na spotkaniu nie byłem niestety, ale mnie chodziło raczej o to co w tym okresie wyprodukowano i w jakich ilościach.
  23. Zależy to pewnie od okresu w jakim zegarki znaczono, a napisy "strugane" były robione przy pomocy elektropisu, w zakładach przemysłowych bardzo często używanego do znaczenia narzędzi i są na pewno oryginalne. W wojsku polskim nie zawsze estetyka była brana pod uwagę, nie tylko przy znaczeniu zegarków. Edit Z drugiej strony taki napis jest łatwy do podrobienia, ale punce zrobione nabijakami też przecież podrabiają...
  24. Przydałby się dalszy ciąg...
  25. No proszę, aż dziw, że jest ich tak mało, bo wydawałoby się, że w ludowej marynarce powinno byc ich więcej...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.