Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Piotr Ratyński

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9947
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    35

Zawartość dodana przez Piotr Ratyński

  1. A do zegarmistrza, pójdziesz dopiero jak s... znaczy się zepsujesz zegarek? Do skrócenia bransolety wystarcza zazwyczaj komplet śrubokrętów i ewentualnie scyzoryk, a ten przyrząd to najkrótsza droga do paskudnego porysowania dekla.
  2. Uff... Zanim zaczniesz "zabawę" z mechanizmami, to najpierw zacznij "zabawę" z czytaniem.
  3. No ładny, prawie Portugieser. Ja bym tylko wskazówki dał inne, te są moim zdaniem takie...bardziej "kieszonkowe" (ale to tylko kwestia gustu). Edit. O takich myślałem:
  4. Hmm... Kształt jest na pewno OK, ale jeżeli chodzi o długość, to faktycznie można by tu podyskutować. Przejrzałem na szybko internet pod katem zdjeć Memovoxa, no i jest różnie, znalazłem o podobnej długości, a nawet jeszcze krótsze, ale w przewadze są nieco dłuższe...
  5. Taki stosunek do zegarków jest również mnie najbardziej bliski i dla oryginalności zegarków moim zdaniem najmniej szkodliwy, więc godny propagowania.
  6. Wprawdzie tam pisze, ze zestaw służy do wymiany bateryjek i pasków, więc braku przydatności do tego w zasadzie nie można mu zarzucić , ale tak poza tym zgadzam się z Tobą całkowicie. Zestaw tych "specjalistycznych narzędzi wysokiej jakości" jest zegarmistrzowi prawie zupełnie nieprzydatny, a amator nie potrzebuje wydawać trzy stówy, żeby wymienić bateryjke czy pasek, bo u zegarmistrza kosztuje to parę złotych...
  7. Taa... Firma znana, działająca w okolicach drugiej ćwiartki XIX w. Każdy może tutaj zaobserwować różnice w budowie mechanizmu z dziewiętnastowiecznej manufaktury, a mechanizmów z późniejszej "wiedeńskiej" produkcji, chociaż jest to mechanizm w zasadzie "zwyczajny", bez bardzo częstych w tamtym okresie komplikacji i tym podobnych wynalazków typu roczny chód.
  8. Taa... Lokatę kapitału zrobi tu na pewno sprzedający. Obiekt absolutnie dla kolekcjonera jelenia. Skrzynia po niewielkiej ingerencji . Oryginalny stan zachowania - chyba ten obiecany kluczyk oryginalny. A tak właściwie to tyko koronka tarczy i mechanizm z długą kotwicą, prezentują się tutaj dostojnie i okazale...
  9. Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli zewnętrzny lakier ochronny jest w dobrym stanie, to tarczę można spokojnie umyć woda nawet z jakimś detergentem, natomiast jeżeli ten lakier jest uszkodzony (najgorzej jak jest pokryty mikro-spękaniami) to każde mycie obojętnie czym przyniesie tylko niepowetowane szkody.
  10. To na Wrocławiu jeszcze można kupić jakieś zegarki? Jak byłem wiosną, to zastałem tylko jedne "bidne" stoisko.
  11. Hmm... Rozsądny zestaw? W formie gotowej nie spotkałem jeszcze, więc trzeba sobie zrobić go samemu, kupując poszczególne narzędzia w jakiejś hurtowni jubilerskiej/zegarmistrzowskiej. Można też skompletować niezły zestaw podstawowych narzędzi zegarmistrzowskich, kupując używane na giełdach staroci. A tak zupełnie na początek to zestaw powinien zawierać: - scyzoryk, najlepiej zegarmistrzowski, do otwierania kopert - komplet śrubokrętów zegarmistrzowskich, te ogólnodostępne na rynku nie zawierają najbardziej potrzebnych, o szerokości mniejszej niż 1 mm (0,8; 0,6; 0,4), wiec trzeba je dokupić. - pincety, ze dwie chociaż, gruba montażowa i bardziej delikatna - lupa x3 Dla bardziej zaawansowanych dodatkowo: - uniwersalny otwieracz do kopert zakręcanych (dobrej firmy) - "pajączek" do zdejmowania i zakładania szkiełek - przyrząd do zdejmowania wskazówek - lupy x5, x10, No a potem to już dokupujemy sobie narzędzia do bardziej konkretnych robót, a jest ich mnóstwo, jedne bardziej potrzebne inne mniej, więc w miarę potrzeb i rozwoju swoich umiejętności każdy powinien sam rozszerzać swój zestaw, można oprzeć się przy tym o literaturę zegarmistrzowską, wprawdzie trudno dostępną, ale dla chcącego nic trudnego.
  12. Hmm... Zegarkowa marka Elida była używana przez następujących producentów: 1. Dörfler & Co. - zarejestrowana w 1925 roku 2. Wendt, Hermann - zarejestrowana w 1932 roku Nic poza tym nie znalazłem.
  13. Tak, abo rodzina. A Montres Orano SA to szwajcarska firma, ale niewiele o niej wiadomo.
  14. I napisem na tarczy normalnie każdy by się pochwalił...
  15. Tak wygląda, pierwsza huta cynku powstała w 1743r w Anglii, a w 1798r powstały pierwsze huty cynku na Górnym Śląsku.
  16. Zrobienie "oryginalnego" Brandla to trudna sprawa, ze względu na to, że prawie wszystko w jego zegarze było inne/charakterystyczne, począwszy od wahadła i kotwicy, a na detalach skrzyni skończywszy, ale prawie oryginalne składaki to owszem... Cynk był używany do produkcji mosiądzu w postaci rudy, na długo przedtem jak odkryto go jako pierwiastek i metal. W Europie mosiądz znano i stosowano już na przełomie ery p. Chrystusem i naszej ery, a w innych miejscach na Świecie przedmioty z mosiądzu znane są z Babilonii i Asyrii z III. tysiąclecia p.Ch. i z Palestyny z lat 1400 do 1000 p.Ch. Lekarz i badacz natury Philippus Theophrastus Paracelsus (1493-1543) jest pierwszym, który jednoznacznie zidentyfikował ?zinkum? (cynk) jako nowy metal, który odróżniał się od wszystkich innych, dotychczas znanych metali, ale dopiero berlińskiemu chemikowi, Andreasowi Sigismundowi Marggaf (1709-1782) udało się w roku 1746 wyizolować cynk jako czysty metal.
  17. Taa... Wszystko zależy od tego jakiego zysku spodziewają się fałszerze, bo od tego będą zależeć nakłady które na fałszerstwo zechcą wyłożyć. Dlatego większość zegarów "niskobudżetowych" można bez problemu ocenić metodą organoleptyczną, jeżeli natomiast chodzi o zegary naprawdę drogie, to niestety może nie wystarczyć i wtedy trzeba użyć metod bardziej zaawansowanych technicznie (czyt. drogich). Najlepszym przykładem fałszerstw są tu zegary z XIXw, które były robione we Wiedniu (najczęściej jest to tzw. latarnia, albo dachel). Celowo napisałem robione, bo o produkcji tutaj nie może być mowy, gdyż były one robione indywidualnie i nie ma dwóch takich samych oryginalnych zegarów. Natomiast póżniej (najwięcej obecnie, po upadku komuny) naprodukowano setki "oryginałów" nawet z nazwiskami zegarmistrzów z tamtej epoki, tak że teraz to każdy rozsądny kupi taki zegar dopiero jak ma niezbite dowody na to, że to oryginał (często jest to ekspertyza i bibliografia). Oryginalne takie zegary są drogie, więc podrabiaczom opłaca się nawet budowa nowego mechanizmu starymi metodami, przy użyciu mosiądzu przetopionego ze starych niedrogich zegarów z epoki...
  18. Gratuluje, faktycznie bardzo ciekawy kaliber.
  19. Masz co pokazywać! Zwracam uwagę oglądających na ciekawą regulacje chodu.
  20. Na ceramice znam się o tyle, że mam kolegów, którzy próbowali i z ich doświadczenia wiem, że posiadając odpowiedni piec łatwiej zrobić taką tarcze od nowa, niż uzupełnić ubytki. Z moich znajomych jeszcze nikt nie uzyskał efektów końcowych, które moim zdaniem byłyby zadowalające, ale podobno gdzieś na północy Polski jest ktoś, kto ma już sukcesy, ale robi przede wszystkim tarcze do zegarów. Spróbuj znaleźć z nim kontakt (może jest w internecie). Tylko czy będzie chciał zdradzić "tajemnice" potencjalnej konkurencji?
  21. Myślę, że dentysta by dał radę powypełniać te ubytki na tarczy, ale czy dałby radę ja wystarczająco zamaskować? No bo największy problem, z tego co ja wiem to dobór koloru i materiału, który z czasem go nie zmienia, następnie to miejsce połączenia oryginalnej ceramiki z ceramika wypełniającą... często pęka z powrotem, bo materiały maja różną rozszerzalność cieplną i małą adhezję itd. itp.
  22. Zegarek na moje oko lata 50-te, albo nawet trochę wcześniej, mechanizm jakiś France Ebauches, może Cupillard (nie znalazłem dokładnie takiego)... Edit. Tu jest podobny z lat 60-tych: http://www.collector...net/watches.htm
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.